3-4 czerwca Liga Światowa w siatkówke!

Pisz o czym chcesz

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
majoneez
Kadet
Posty: 1357
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:58
Lokalizacja: znakomita

Postautor: majoneez » 04 czerwca 2005, 08:20

Trzecie zwycięstwo Polaków w Lidze Światowej

Przy ogłuszającym dopingu wspaniałej 9-tysięcznej widowni polscy siatkarze po emocjonującej grze pokonali Greków 3:2. Dziś o godz. 15 drugi mecz.

Piotr Gruszka (w środku) cieszy się ze zwycięstwa z Krzysztofem Ignaczakiem (z prawej) i Piotrem Gackiem. Fot. Paweł Łacheta Po meczu trener polskiej reprezentacji Raul Lozano był bardzo szczęśliwy. Fot. Paweł Łacheta Kolejny skuteczny atak Mariusza Wlazłego. Fot. Paweł Łacheta

W pierwszym łódzkim meczu Ligi Światowej polskiej reprezentacji z Grekami, goście udowodnili, że ich dwa zwycięstwa nad Serbią i Czarnogórą nie były dziełem przypadku. Od pierwszych piłek do stanu 5:5 toczyła się na parkiecie wyrównana walka, a po dobrych zagrywkach Chatzianoniou grecki zespół objął prowadzenie dwoma punktami 7:5. Nie oddał prowadzenia już do końca pierwszego seta, wygrywając go po 18 minutach 25:17.

Radość młodego kibica Fot. Paweł Łacheta

Drugą partię lepiej rozpoczęli Polacy i po ładnym technicznym spuszczeniu piłki za blok rywali przez Mariusza Wlazłego, objęli prowadzenie 4:1. Grecy odrobili straty, głównie po dobrych atakach Roumeliotisa. Doprowadzili do wyniku 11:11, a po złych zagrywkach Arkadiusza Gołasia i Andrzeja Stelmacha, mieli nawet dwupunktową przewagę, 16:14. Podopieczni Raula Lozano jednak nie zrezygnowali i po zaciętej końcówce wygrali 25:23. Seta zakończył skutecznym atakiem Łukasz Kadziewicz.

Trzeci set znów należał do Greków. Po wyrównanej walce do stanu 9:10, polskich zawodników dwukrotnie zaskoczył mocną zagrywką Baev. Później raz zaatakował z drugiej linii i było już 13:9 dla Grecji. Tym razem Polacy nie zdołali już odrobić strat i przegrali 19:25.

Ku radości blisko 9-tysięcznej widowni biało-czerwoni doprowadzili do tie breaku. W czwartym secie przez cały czas posiadali lekką przewagę, choć przy stanie 13:13 można było mieć obawy o losy spotkania. As Piotra Gruszki i dobry atak Gołasia zapewniły prowadzenie naszej ekipie, którego nie oddała już do końca partii.

Decydujący set rozpoczął się niedobrze dla Polaków. Przegrywali 1:5 i długo nie potrafili odrobić strat. Jednak od stanu 3:7, gdy na zagrywce pojawił się Wojciech Grzyb, gra polskiej drużyny nagle się odmieniła. Znakomicie zaczął atakować Mariusz Wlazły, który także popisał się w najbardziej odpowiednim momencie wspaniałym blokiem. Zawodnik Skry Bełchatów przy stanie 14:13 potężnym zbiciem z drugiej linii po prostej skończył seta i cały mecz.

Oprócz Mariusza Wlazłego trzeba wyróżnić Krzysztofa Ignaczaka, który zagrał na nietypowej dla siebie pozycji przyjmującego i spisywał się bardzo dobrze. Zdobył nawet kilka punktów po niezbyt mocnych, a technicznych, przemyślanych atakach.

• Polska – Grecja 3:2 (17:25, 25:23,19:25, 25:20, 15:13).

Polska: Gruszka, Zagumny, Ignaczak, Wlazły, Kadziewicz, Gołaś – Gacek (libero) – Stelmach, Szymański, Świderski, Grzyb.

Grecja: Chatziantoniou, Kournetas, Tsakiropoulos, Roumeliotis, Lappas, Baev – Dimitrakopoulos (libero) – Pantaleon.

•••

Wygraliśmy dzięki kibicom

Kapitan polskiej reprezentacji Piotr Gruszka był pełen podziwu dla kibiców zgromadzonych na trybunach Hali Sportowej.

– To był bardzo trudny mecz, w którym popełnialiśmy zbyt dużo błędów – powiedział Gruszka. – To przez nie przegraliśmy dwa sety. Muszę przyznać, że wygraliśmy dzisiaj dzięki wspaniałej publiczności. To jej należą się największe brawa, bo zmobilizowała nas wspaniale do walki.

– Jak pan oceni grę Krzysztofa Ignaczaka na nietypowej dla siebie pozycji?

– Krzysiek grał kiedyś na pozycji przyjmującego, a więc nie jest to dla niego taka wielka nowość. Spisał się jednak bardzo dobrze i należą mu się brawa.

– Podczas przerwy po pierwszych dwóch setach trener Raul Lozano miał wam chyba dużo do powiedzenia.

– Przed wszystkim mówił nam, że nie możemy popełniać tylu prostych błędów. Apelował o większą koncentrację. Mówił też, żeby lepiej odbierać zagrywkę rywali. Wygraliśmy, ale jeszcze raz podkreślę, że w decydującym secie znakomita łódzka publiczność dopingiem wyzwoliła w nas wszystkie siły. Dzięki niej wygraliśmy.

(mm) - Express Ilustrowany



Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 04 czerwca 2005, 15:54

Ale byl dzis meczyk, rewelacja :D A jaki wynik :D
Mariusz Wlazly i Lukasz Kadziewicz rulezzz 8)
Ogolnie brawa dla calej druzyny :)
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
MirU <poznań>
Kadet
Posty: 1235
Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MirU <poznań> » 04 czerwca 2005, 17:27

Gratulacje dla Całej Drużyny za piękny wynik!

Awatar użytkownika
pietroc
Kadet
Posty: 1222
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
Kontaktowanie:

Postautor: pietroc » 04 czerwca 2005, 18:58

krotko napisze moje wrazenia z meczow "łódzkich" Ligi Swiatowej 2005.

zostalem akredytowany na te spotkania ale zdecydowalem 1 obejrzec normalnie z trybun, a jedno z miejsc dziennikarskich zebym mogl wszystkiego "sprobowac" :)

Wczoraj straszny dreszczowiec, gralismy slabo, Grecy byli od nas lepsi, jednak udalo sie wygrac, w duzej mierze dzieki ... jaskolce. Polacy bowiem zaczeli cokolwiek grac opiero od momentu kiedy zepsuta zagrywke mial powtarzac Gruszka bo ponoc przeszkodzila mu ... papierowa jaskolka lecaca z trybun. Tie break rowniez bardzo nerwowy, przegrywalismy 1-5 ale ostatecznie prawie 10.000 ludzi oszalalo ze szczescia. My, grupa swirow :D od razu po ostatniej pilce sprintem przed hale do taksowki i pedem na ostatnie 20 minut meczu ŁKS - Jagiellonia :) Ostatecznie dzien bardzo udany bo siatkarze wygrali rzuem na tasme po reszczowcu, a pilkarze zwycieska bramke strzelili w doliczonym czasie gry :)

Dzis usiadlem na miejscach dla dziennikarzy, czyli 0,5 metra od parkietu. Musze powiedziec ze z jego wysokosci doping robi jeszcze wieksze wrazenie. Mazurek Dabrowskiego czy tez Piesn o Malym Rycerzu spewane przez 10000 gardel powoduje ze ciarki przechodza po plecach. Rowniez niemozliwy tumult przy zagrywce przeciwnika. Ja nie moglem sie do tego przyzwyczaic i wysiedziec na dole a co dopiero grac. Dzis gra juz zecydowanie lepsza. Wreszcie cos sie ruszylo z blokiem, dobrze tez zagral Kadziewicz.

Po meczu trener Grekow byl pod ogromnym wrazeniem dopingu i stwierdzil ze z jednej strony bardzo jest zadowolony ze jego ekipa grala przed taka publicznoscia ale z drugiej strony strasznie ciezko bylo w tej sytuacji pokonac Polakow i dodal ze zaluje ze w Grecji nie ma na siatce takiej atmosfery. Trener Lozano podziekowal kibicom, a jesli chodzi o sprawy sportowe to powiedzial, ze do Serbii na pewno nie poleci Sebastan Swiderski. W pelni zdrowy jest za to Michal Winiarski. Jesli chodzi o Murka to nie zagra w Serbii ale byc moze zobaczymy go na rewanzowych potyczkach z Grecja.

Podsumwujac, fantastyczne wydarzenie w łodzkim Palacu Sportu i widac ze w naszym miejscie zapotrzebowanie na tego typu imprezy jest ogromne.

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 06 czerwca 2005, 08:26

Jarosław Bińczyk 05-06-2005 , ostatnia aktualizacja 05-06-2005 20:32

To bardzo specyficzna hala, w której jednak super się gra - tak mówił po łódzkich meczach Ligi Światowej Piotr Gruszka, kapitan siatkarskiej reprezentacji Polski

Podczas czwartkowej konferencji prasowej, Raul Lozano, argentyński trener reprezentacji Polski, twierdził, że w Polsce powinno się kręcić filmy reklamowe o siatkówce. Mówił to po spotkaniach Polski z Argentyną, które odbyły się w Bydgoszczy. Później nasza kadra przeniosła się do Łodzi. Nasze miasto gościło siatkarzy po rocznej przerwie. I widać było, że łódzka publiczność stęskniła się na siatkówką, bo i w piątek, i w sobotę doping był wprost ogłuszający. - Tak głośno nie jest w żadnej polskiej hali - komentowali polscy siatkarze.
Kibice pomogli, bo reprezentacja, trapiona przez kontuzje i choroby czołowych graczy, dwukrotnie pokonała drużynę, którzy wygrała z nami podczas igrzysk olimpijskich w Atenach. Grecy znani są z tego, że przez cały mecz starają się wyprowadzić rywali z równowagi. Stąd gesty pod adresem rywali, presja na arbitrów, czasami nawet niesportowe zachowanie (jak w sobotnim spotkaniu, kiedy Theodoros Chatziantoniu specjalnie dotknął siatki, i to w taki sposób, żeby było na Łukasza Kadziewicza). Wszystko ma pomóc im w wygranej.

Polacy nie dali się jednak sprowokować. - W Łodzi i tak byli wyjątkowo spokojni - uważa Gruszka. - Zresztą przy takiej publiczności niewiele mogli zdziałać.
Także szkoleniowcy i zawodnicy greckiej reprezentacji także chwalili atmosferę w hali przy ul. Skorupki. - Przy takim dopingu gra się wspaniale - podkreślał trener Konstantinos Charitonidis.
Dwa ostatnie polskie mecze w Lidze Światowej reprezentacja rozegra w Katowicach. Tamtejszy "Spodek" jest symbolem polskiej siatkówki. To w nim rozgrywane były się najważniejsze mecze w ostatnich latach. Mimo to zawodnicy żałują, że nie mogą podejmować Serbów i Czarnogórców w Łodzi. Gruszka: - Niestety, teraz musimy przenieść się do Katowic.
Jedno jest pewne - po takich meczach Łódź może spodziewać się, że częściej będzie gościć polskich siatkarzy.

Bohaterami spotkań z Grecją byli dwaj zawodnicy Skry Bełchatów - Mariusz Wlazły i Krzysztof Ignaczak. Ten pierwszy w ekspresowym tempie wyrasta na największą gwiazdę polskiej siatkówki. Przyznał to nawet nieskory do pochwał Raul Lozano. - Mariusz Może zrobić karierę nie tylko w Polsce - przewiduje. Pochodzący z Wielunia atakujący jeszcze dwa lata temu był rezerwowym w drużynie, która zdobyła mistrzostwo świata juniorów. Teraz trudno sobie wyobrazić bez niego podstawową szóstkę reprezentacji. Wlazły twierdzi, że nie gra jeszcze tak, jak potrafi. Aż strach pomyśleć, co będzie, jeżeli pokaże wszystkie atuty. Jest przy tym bardzo skromnym człowiekiem. W sobotniej "Gazecie" napisaliśmy, że był niesamowity. - Z tym niesamowitym to bym nie przesadzał - komentował.

Drugim zawodnikiem, który zaskoczył wszystkich, był Ignaczak. Siedem lat temu wprowadzono przepis o libero, który bardzo pomógł temu zawodnikowi. W normalnych warunkach miał bowiem małe szanse na grę w kadrze, choćby przez gorsze od rywali warunki fizyczne. Przez te lata koncentrował się na obronie i przyjęciu zagrywki. Jak się okazało, nie zapomniał, że kiedyś potrafił atakować. Z konieczności przekwalifikowany na przyjmującego poradził sobie bardzo dobrze, zwłaszcza w sobotę, kiedy nie odbiegał od kolegów z zespołu. - Jego przyszłość widzę jako libero - uważa Raul Lozano.




fajnie i bardzo miło...

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 17 czerwca 2005, 21:22

Dzisiaj z Grecja to byl dopiero dreszczowiec :shock:
Na szczęście z dobrym dla nas zakończeniem :D :D :D

Wielkie uznanie dla polskich kibiców siatkarskich, na nich zawsze można liczyć :D
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
steve_bramkarz
Młodzik
Posty: 821
Rejestracja: 07 grudnia 2004, 18:55
Lokalizacja: Brzeg
Kontaktowanie:

Postautor: steve_bramkarz » 17 czerwca 2005, 22:22

Jeszcze jedno zwycięstwo i jesteśmy w Finale :D ołłłł je :D !!!! Niedziela godzina 21 :D
...w.w.j.d.?...

Awatar użytkownika
qiero
Kadet
Posty: 1961
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Lokalizacja: BRZEG
Kontaktowanie:

Postautor: qiero » 18 czerwca 2005, 08:50

Chłopaki naprawdę spisują się dzielnie :) Podoba mi się ta kadra.
ULUBIEŃCY BOGÓW UMIERAJĄ MŁODO, LECZ PÓŹNIEJ ŻYJĄ WIECZNIE W ICH TOWARZYSTWIE

Awatar użytkownika
MAJOREK
Amator
Posty: 178
Rejestracja: 15 stycznia 2005, 20:31
Lokalizacja: POZNAŃ

Postautor: MAJOREK » 19 czerwca 2005, 13:04

Dzisiaj kolejne świetnie zapowiadające się spotkanie!!! Oby nasi wygrali!!! :o :o :o

Do boju POLSKOOOOO!!!!

Awatar użytkownika
qiero
Kadet
Posty: 1961
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Lokalizacja: BRZEG
Kontaktowanie:

Postautor: qiero » 19 czerwca 2005, 21:02

Chłopaki obudzili się w drugim secie i jest 1:1, jazda z nimi
ULUBIEŃCY BOGÓW UMIERAJĄ MŁODO, LECZ PÓŹNIEJ ŻYJĄ WIECZNIE W ICH TOWARZYSTWIE

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 19 czerwca 2005, 22:00

1:3 :?

Awatar użytkownika
qiero
Kadet
Posty: 1961
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Lokalizacja: BRZEG
Kontaktowanie:

Postautor: qiero » 19 czerwca 2005, 22:02

Zdarza się, jeszcze cztery mecze i jestem pewien, że wygrają grupę.
ULUBIEŃCY BOGÓW UMIERAJĄ MŁODO, LECZ PÓŹNIEJ ŻYJĄ WIECZNIE W ICH TOWARZYSTWIE

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 19 czerwca 2005, 22:57

Murka powinni wywalic do kadry B.
Slabiutko gra :twisted:
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 19 czerwca 2005, 23:00

MARAS pisze:Murka powinni wywalic do kadry B.
Slabiutko gra :twisted:

Dawid sie rozkręci ;-) spokojnie. Miał dluzszą przerwe, wiec wiadomo, ze nie wejdzie i nie bedzie zdobywał po 20 pkt w meczu.

no i czekamy wciąż na Sebe Świderskiego...

Awatar użytkownika
MAJOREK
Amator
Posty: 178
Rejestracja: 15 stycznia 2005, 20:31
Lokalizacja: POZNAŃ

Postautor: MAJOREK » 20 czerwca 2005, 08:46

MARAS pisze:Murka powinni wywalic do kadry B.
Slabiutko gra :twisted:


Co ty gadasz!!! po takiej kontuzji jaką odniusł Murek to i tak świetnie gra!!! Obronił kilka dobrych ataków Baev'a oraz Lapas'a i świetnie odgrywał do Zagumnego! Popisał sie także silnymi i skutecznymi atakami!!! On w 200% zasługuje na kadre A jak mało kto!!!


Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości