Puchar Konfederacji

Pisz o czym chcesz

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
qiero
Kadet
Posty: 1961
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Lokalizacja: BRZEG
Kontaktowanie:

Postautor: qiero » 19 czerwca 2005, 21:03

59. minuta Jared Borgetti i Meksyk prowadzi 1:0 :shock: ładnie, ładnie
ULUBIEŃCY BOGÓW UMIERAJĄ MŁODO, LECZ PÓŹNIEJ ŻYJĄ WIECZNIE W ICH TOWARZYSTWIE

Awatar użytkownika
qiero
Kadet
Posty: 1961
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Lokalizacja: BRZEG
Kontaktowanie:

Postautor: qiero » 19 czerwca 2005, 21:37

Koniec meczu:
Brazylia - Meksyk 0:1 (0:0) - spora niespodzanka
Bramka: Borgetti

GRupa B
1. Meksyk 2 6 3:1
2. Brazylia 2 3 3:1
3. Japonia 2 3 2:2
4. Grecja 2 0 0:4

Najlepsi strzelcy
4 - John Aloisi (Australia)
3 - Luciano Figueora (Argentyna)
2 - Michael Ballack (Niemcy), Juan Roman Riquelme (Argentyna)
ULUBIEŃCY BOGÓW UMIERAJĄ MŁODO, LECZ PÓŹNIEJ ŻYJĄ WIECZNIE W ICH TOWARZYSTWIE

Awatar użytkownika
MirU <poznań>
Kadet
Posty: 1235
Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MirU <poznań> » 20 czerwca 2005, 23:01

To fajnie, że Meksyk wygrał z Brazylią 8)

Awatar użytkownika
qiero
Kadet
Posty: 1961
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Lokalizacja: BRZEG
Kontaktowanie:

Postautor: qiero » 21 czerwca 2005, 06:28

No a dzisiaj czeka nas (według mnie) piłkarskie święto: Niemcy - Argentyna :) Czy sa tacy forumowicze, którzy pamiętają finały MŚ z 1986 i 1990? To były mecze...
ULUBIEŃCY BOGÓW UMIERAJĄ MŁODO, LECZ PÓŹNIEJ ŻYJĄ WIECZNIE W ICH TOWARZYSTWIE

Awatar użytkownika
steve_bramkarz
Młodzik
Posty: 821
Rejestracja: 07 grudnia 2004, 18:55
Lokalizacja: Brzeg
Kontaktowanie:

Postautor: steve_bramkarz » 21 czerwca 2005, 08:19

qiero pisze:No a dzisiaj czeka nas (według mnie) piłkarskie święto: Niemcy - Argentyna :) Czy sa tacy forumowicze, którzy pamiętają finały MŚ z 1986 i 1990? To były mecze...


hmmmm popatrze sobie rok 1986....a tak pamietam wtedy byłem w brzuszku u mamy..... hehe no, ale o meczu wtedy mi nic nie mówiłą :(
...w.w.j.d.?...

Awatar użytkownika
MARIO
Kadet
Posty: 1802
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:15
Lokalizacja: ..pierwszy z Brzegu

Postautor: MARIO » 21 czerwca 2005, 08:48

qiero pisze:No a dzisiaj czeka nas (według mnie) piłkarskie święto: Niemcy - Argentyna :) Czy sa tacy forumowicze, którzy pamiętają finały MŚ z 1986 i 1990? To były mecze...


Rok 1990 pamiętam doskonale, jeśli chodzi o Mundial Meksyk '86 to wówczas były to moje początki biegania za piłką, przed TV zasiadałem sporadycznie :wink: Do dziś mam broszurę z tego Mundialu z wszystkimi wynikami i składami drużyn - to dzięki Ryśkowi Tarasiewiczowi, którego przy okazji gorąco pozdrawiam.
..you got to lose, to know how to win..

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 21 czerwca 2005, 09:01

qiero pisze:No a dzisiaj czeka nas (według mnie) piłkarskie święto: Niemcy - Argentyna :) Czy sa tacy forumowicze, którzy pamiętają finały MŚ z 1986 i 1990? To były mecze...


Ja nawet pamietam dosyć dobrze 1982 rok i przypominam też sobie rok 1978, choc raczej niewiele :wink:

Waldi
Kadet
Posty: 1488
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 14:42

Postautor: Waldi » 21 czerwca 2005, 10:24

Młodzieniaszki :roll: :P :lol:

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 21 czerwca 2005, 10:32

Hersi pisze:
qiero pisze:No a dzisiaj czeka nas (według mnie) piłkarskie święto: Niemcy - Argentyna :) Czy sa tacy forumowicze, którzy pamiętają finały MŚ z 1986 i 1990? To były mecze...


Ja nawet pamietam dosyć dobrze 1982 rok i przypominam też sobie rok 1978, choc raczej niewiele :wink:

Rok 86 i finał Argentyna Niemcy pamiętam doskonale, to była moja druga świadoma ;) impreza piłkarska po Euro 84. Mundialu 82 raczej nie pamiętam, choć wiem ze oglądali go wszyscy i jak przez mgłę kojarzy mi sie Kamerun.
Wracając do 86 roku to już na serio oglądałem z poobgryzanymi paznokciami. KIbicowałem wtedy Francuzom, pamieatm rzuty karne z Brazylią, pudła Socratesa, Platiniego...A potem finał w którym kibicowałem Niemcom i tą bramkę Burruchagi podajże na 3-2 :evil: :wink:
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 21 czerwca 2005, 14:11

Rok 86 i finał Argentyna Niemcy pamiętam doskonale, to była moja druga świadoma impreza piłkarska po Euro 84. Mundialu 82 raczej nie pamiętam, choć wiem ze oglądali go wszyscy i jak przez mgłę kojarzy mi sie Kamerun.


Jako, że jesteśmy forum o tematyce sportowej, proponowałbym powstrzymywać się jednak od ciągłego propagowania picia alkoholu...











































:wink:

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 21 czerwca 2005, 14:14

Hersi pisze:
qiero pisze:No a dzisiaj czeka nas (według mnie) piłkarskie święto: Niemcy - Argentyna :) Czy sa tacy forumowicze, którzy pamiętają finały MŚ z 1986 i 1990? To były mecze...


Ja nawet pamietam dosyć dobrze 1982 rok i przypominam też sobie rok 1978, choc raczej niewiele :wink:

To mniej/więcej jesteśmy rówieśnikami :wink:

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 21 czerwca 2005, 14:44

simon pisze:
Hersi pisze:
qiero pisze:No a dzisiaj czeka nas (według mnie) piłkarskie święto: Niemcy - Argentyna :) Czy sa tacy forumowicze, którzy pamiętają finały MŚ z 1986 i 1990? To były mecze...


Ja nawet pamietam dosyć dobrze 1982 rok i przypominam też sobie rok 1978, choc raczej niewiele :wink:

To mniej/więcej jesteśmy rówieśnikami :wink:


Znaczy się 1972 rulezzz :D :wink:

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 21 czerwca 2005, 15:14

Mistrzostwa z 1982 roku bardzo słabo pamiętam. Mam przebłyski tylko z meczów Polaków z Peru i Belgią.
Rok 1986 to już "moja" impreza! Pierwszy raz prowadziłem zapiski z wynikami. podobnie jak Mikey, byłem za Francją. Te karne faktycznie były niesamowite. Jednak mi bardziej utkwił faul brazylijskiego bramkarza na Bellonie w dogrywce. Wtedy to pierwszy raz zrozumiałem, że wszyscy sędziowie to kur.... sprzedawczykowie!!!! Po tych mistrzostwach miałem też pierwszego idola. Był nim francuski bramkarz Joel Bats.
Z kolejnych imprez piłkarskich nigdy nie zapomnę Euro'88 i wspaniałej gry reprezentacji Holandii z Marco Van Bastenem na czele!!!
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
qiero
Kadet
Posty: 1961
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Lokalizacja: BRZEG
Kontaktowanie:

Postautor: qiero » 21 czerwca 2005, 15:32

steve_bramkarz pisze:
qiero pisze:No a dzisiaj czeka nas (według mnie) piłkarskie święto: Niemcy - Argentyna :) Czy sa tacy forumowicze, którzy pamiętają finały MŚ z 1986 i 1990? To były mecze...


hmmmm popatrze sobie rok 1986....a tak pamietam wtedy byłem w brzuszku u mamy..... hehe no, ale o meczu wtedy mi nic nie mówiłą :(

coś słabo liczysz, bo o ile wiem, to urodzieeś się w styczniu 86, a mundial był w czerwcu :wink:
ULUBIEŃCY BOGÓW UMIERAJĄ MŁODO, LECZ PÓŹNIEJ ŻYJĄ WIECZNIE W ICH TOWARZYSTWIE

Awatar użytkownika
qiero
Kadet
Posty: 1961
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Lokalizacja: BRZEG
Kontaktowanie:

Postautor: qiero » 21 czerwca 2005, 15:35

Mikey pisze:
Hersi pisze:
qiero pisze:No a dzisiaj czeka nas (według mnie) piłkarskie święto: Niemcy - Argentyna :) Czy sa tacy forumowicze, którzy pamiętają finały MŚ z 1986 i 1990? To były mecze...


Ja nawet pamietam dosyć dobrze 1982 rok i przypominam też sobie rok 1978, choc raczej niewiele :wink:

Rok 86 i finał Argentyna Niemcy pamiętam doskonale, to była moja druga świadoma ;) impreza piłkarska po Euro 84. Mundialu 82 raczej nie pamiętam, choć wiem ze oglądali go wszyscy i jak przez mgłę kojarzy mi sie Kamerun.
Wracając do 86 roku to już na serio oglądałem z poobgryzanymi paznokciami. KIbicowałem wtedy Francuzom, pamieatm rzuty karne z Brazylią, pudła Socratesa, Platiniego...A potem finał w którym kibicowałem Niemcom i tą bramkę Burruchagi podajże na 3-2 :evil: :wink:

Tak jest Jorge Burruchaga (wówczas Nantes) z podania Maradony, ten mecz był niesamowity. 2:0 prowadziła Argentyna po bramkach Browna i Valdano, a w drugiej połowie po rogach Voeller i Rummenigge wyrównali, ehhh.

A Francja faktycznie wtedy była super i ten mecz z Brazylią i ich bramkarz - Joel Bats bronił karne jak chciał, to były czasy...
ULUBIEŃCY BOGÓW UMIERAJĄ MŁODO, LECZ PÓŹNIEJ ŻYJĄ WIECZNIE W ICH TOWARZYSTWIE


Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość