ME siatkarek

Pisz o czym chcesz

Moderator: Moderatorzy

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 26 września 2005, 09:41

Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
czarny
Młodzik
Posty: 570
Rejestracja: 29 września 2004, 09:43
Lokalizacja: Ostrów, Waryńskiego, Wrocławska, Tuwima etc.
Kontaktowanie:

Postautor: czarny » 26 września 2005, 09:55

wyróżniała się flaga Ostrów Wlkp ale nie mam pojęcia kto to był :P

brawo Polki :) :)
Obrazek

you're as good as your last performance

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 26 września 2005, 10:00

Edzia pisze:DOROTA ŚWIENIEWICZ =D> =D> =D>
DOROTA ŚWIENIEWICZ =D> =D> =D>
DOROTA ŚWIENIEWICZ =D> =D> =D>
DOROTA ŚWIENIEWICZ =D> =D> =D>
Nie no Dorota też jest super ale Iza.... :roll:
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 26 września 2005, 12:30

Obrazek

(PLS/INTERIA.PL)
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 26 września 2005, 12:47

Muszę przyznać, że dziewczyny zrobiły na mnie (oczywiście na wszystkich) niesamowite wrażenie - bijąc się w pierś wyznaję - chyba troszeczkę ich nie doceniałem - kochałem, ale nie doceniałem...
Napisałem, że "Włoszki są poza zasięgiem" - nie miałem racji i już nigdy nie napiszę, że ktokolwiek jest poza zasięgiem tego zespołu...
Co innego, dobrze się prezentować - nawet może lepiej - mieć za sobą większe sukcesy, lepsze drużyny w pokonanym polu, wyższe miejsca w innych prestiżowych turniejach - a co innego bezpośredni mecz o tak wielką stawkę. brawo "złotka do kwadratu" !! =D>

A z innych spostrzeżeń, to głównie nasuwa mi się porównanie naszych zespołów z tego i z przed 2 lat - chyba jesteśmy lepsi, duuużo lepsi, bardziej wyrównani - ciężar nie spoczywa właściwie na niczyich barkach, bo zespół składa się z zawodniczek wyrównanych. Oczywiście są większe i mniejsze gwiazdy - ale wszystkie to gwiazdy i w końcówkach setów rywalki wcale nie musiały z góry wiedzieć gdzie będzie rozegrana piłka, tak jak to miało miejsce w innych, też dobrych - ale o klasę słabszych zespołach...
Nie da się napisać (tak jak to miało miejsce np. przed 2 laty) że sukces polki zawdzięczają wspaniałej grze kogoś tam - tylko całego zespołu.
Świadczy o wyrównanym poziomie choćby to, że ze złotego medalisty w klasyfikacjach końcowych "złotka2" nie wygrały żadnej ze statystyk - oprócz MVP oczywiście.
Niewątpliwie dziewczyny są po prostu cudowne! (a i "szczytujący" 60-cio latek nie mniej...) :wink: =D> \:D/

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 26 września 2005, 13:26

simon pisze:A z innych spostrzeżeń, to głównie nasuwa mi się porównanie naszych zespołów z tego i z przed 2 lat - chyba jesteśmy lepsi, duuużo lepsi, bardziej wyrównani - ciężar nie spoczywa właściwie na niczyich barkach, bo zespół składa się z zawodniczek wyrównanych. Oczywiście są większe i mniejsze gwiazdy - ale wszystkie to gwiazdy i w końcówkach setów rywalki wcale nie musiały z góry wiedzieć gdzie będzie rozegrana piłka, tak jak to miało miejsce w innych, też dobrych - ale o klasę słabszych zespołach...

Niestey albo stety taka jest róznica miedzy Niemczyka a Herktem.Pierwszy po zdobyciu ME zaczął budowe drużyny drugi skączył.
Wkurza mnie umiejszanie sukcesu że w Europie nie gra się najlepiej.
Po pierwsze to nie prawda (porównajcie sobie 4,5 zespoł Europy z 4,5 z innych kontynentów)
Po drugie one w drodze nie pokonały 8 czy 10 zespół MŚ ale AKTUALNE MŚ i AKTUALNE VICEMISTRZYNIE IO.Więc o co chodzi.

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 26 września 2005, 13:55

Zgadzam się nieomal w całej rozciągłości - a co do "Herkta" to strzał w 10.


A oto pierwsza "12" w klasyfikacji FIVB dla zobrazowania - niestety, za mistrzostwo kontynentu jest "tylko" 15pkt i to w dodatku nam akurat nic się nie podniesie - bo w "starym" rankingu też mamy właśnie 15 wliczone - no ale nic nie stracimy. W naszym przypadku to "zabójcze" dla klasyfikacji było nie wystąpienie na olimpiadzie, gdzie nawet za 9 miejsce jest też 15pkt a za piąte aż 45 - czyli nieomal tyle ile mamy wogóle w sumie za 5 imprez biorących udział w punktowaniu. Bold = zespoły z naszego kontynentu. Nie można absolutnie powiedzieć, że europa się nie liczy - choć napewno też i nie dominuje...

1.Chiny - 240.00
2.Brazylia - 200.00
3.Włochy - 180.00
4.Kuba - 174.00
5.USA - 150.00
6.Rosja - 137.00
7.Japonia - 106.50
8.Korea Płd. - 83.50
9.Polska - 47.00
10.Niemcy - 39.00
11.Holandia - 37.50
12. Turcja - 32.00

http://sport.onet.pl/1246831,,366802,art,impreza.html

A przy okazji - pisałem wcześniej o nagrodach indywidualnych, zatem oto klasyfikacja.
Nagrody indywidualne ME:
MVP - Dorota Świeniewicz (Polska)
najlepsza w ataku - Jelena Godina (Rosja) - 47,25% skuteczności
najlepsza w zagrywce - Ałła Hasanowa (Azerbejdżan) - śr. 0,57 w secie
najlepsza w bloku - Ozlem Ozcelik (Turcja) - śr. 1,36 w secie
najlepsza libero - Waleria Korotienko (Azerbejdżan) - śr. 2,09 w secie
najlepsza w rozegraniu - Eleonora Lo Bianco (Włochy) - śr. 6,64 w secie
najlepsza w odbiorze - Gulden Kayalar (Turcja) - 49,64 skuteczności

Co ciekawe, najlepszą libero w statystykach zawodów była Mariola Zenik (śr. 2,57 w secie), a od Korotienko lepiej spisała się również Niemka Kerstin Tzscherlich (śr. 2,42).

Awatar użytkownika
Wrona
Młodzik
Posty: 757
Rejestracja: 13 listopada 2004, 21:36
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Wrona » 26 września 2005, 18:40

Brawo dla naszych kochanych złotek....Jesteście Wielkie...... =D> =D> =D>
Obrazek

---AZS POZNAŃ---http://www.azs.poznan.pl

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 26 września 2005, 18:49

Wielkie gratulacje dla naszych dziewczyn!
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 26 września 2005, 22:29

Po sukcesie siatkarek.


ZŁOTKA NARODOWE



Dwukrotne mistrzynie Europy - siatkarki - zostały skarbem polskiego sportu. W żadnej grze zespołowej Polska nie ma szans na takie sukcesy.

Halę Doma Sportova w Zagrzebiu dzieli od hotelu Four Points 200 m, ale złote siatkarki Andrzeja Niemczyka w niedzielną noc, tuż po finale z Włoszkami (3:1), pokonywały je przeszło godzinę. Blisko tysiąc polskich fanów nie chciało odstąpić mistrzyń. Każdy chciał je uściskać, pogratulować, zrobić zdjęcie, dostać autograf. Oblewano je szampanem, a nad Zagrzebiem rozległy się śpiewy. - Jesteśmy najlepsze! - intonowała pieśń Małgorzata Glinka. - Wiara, determinacja, praca - wymieniała przyczyny sukcesu. - Praca, praca, praca, kosztem domu, odpoczynku, wszystkiego - dodała Joanna Mirek.

To jednak nie koniec. Za chwilę początek ligi, w przypadku wielu polskich siatkarek - włoskiej. Ligowi trenerzy musieli w tym sezonie zaufać Andrzejowi Niemczykowi, bo to on zajmował się siatkarkami przez ostatnie pięć miesięcy.

Zdzisław Ambroziak powiedział kiedyś, że siatkówka to najbardziej zespołowa z gier. Największe gwiazdy zasiadają jednak na ławkach trenerskich. Od Wagnera po Niemczyka, od Karpola po Rezende - to trenerzy legendarni. A to budzi zazdrość. W Polsce wypominano Niemczykowi, że jego tytuł w 2003 r. był przypadkowy, bo przecież Polki nie pokonały najlepszych na kontynencie ekip Włoch i Rosji (z Włoszkami Polska przegrała w grupie, a z Rosją nie grała w ogóle). Mówiono, że przygotowania do sezonu 2005 są intensywne i spóźnione, czego dowodem czerwcowa wpadka w Dreźnie w eliminacjach mistrzostw świata (do których Polki w końcu i tak awansowały). Niemczyk wie swoje. I triumfuje.

Niemczyk to trener specyficzny, bo wyspecjalizowany w kobietach. Z nimi pracuje, odnosi sukcesy i je rozumie. Niektóre siatkarki nie lubią jego szorstkości, ale teraz nie chcą nawet myśleć o reprezentacji bez niego. - Skoro jest dobrze tak, jak jest, to niech tak zostanie - mówi Joanna Mirek.

Niemczyk uchodzi za twardziela, który nie poddaje się presji, chorobie nowotworowej. Po finale w Zagrzebiu udzielił kilku krótkich wypowiedzi i odszedł. Gdy pojawił się znowu, w garniturze, można było zobaczyć, że i jemu oczy się szkliły. - Nie robię z mojej choroby tajemnicy, ale to właśnie ona nauczyła mnie cieszyć się i żyć chwilą - mówi.

A myślenie to przejęły zawodniczki. Nauczyły się skupiać wyłącznie na tym, co bezpośrednio przed nimi. - Gdy tylko wygrałyśmy jakiś mecz w grupie, lecieli do nas dziennikarze, by pytać do znudzenia, kogo wolimy w półfinale czy finale - mówiły Złotka. - Nie potrafili zrozumieć, że nas to w tym momencie nie interesuje. Małysz też odnosił sukcesy dlatego, że skupiał się tylko na najbliższym skoku.

Kolejnym "skokiem" Złotek jest listopadowy Puchar Mistrzów w Tokio. Polki zagrają tam z mistrzami pozostałych kontynentów. Czy po tak ciężkim sezonie ma to sens?

Celem Niemczyka i drużyny są teraz nie tylko kolejne mistrzostwa Europy w 2007 r., ale i sukces w świecie. Na razie to zadanie trudne, bo europejska siatkówka nie dorasta światowej do pięt. - To jak lot na inną planetę, ale jeśli potrenujemy jeszcze i nikt nie będzie nam przeszkadzał, to ten zespół na to stać - mówi Niemczyk.

Kiedyś Polki paraliżował widok siatkarek z Chin, Brazylii czy Kuby. Im częściej z nimi grają, tym szybciej to uczucie mija, tak jak minęły kompleksy wobec Rosji czy Włoch. - W tym roku najwięcej dały nam właśnie mecze z najsilniejszymi na świecie, mimo iż przegrywałyśmy je wyraźnie - mówi 22-letnia Katarzyna Skowrońska, która tylko w tym roku rozegrała 43 mecze w kadrze narodowej.

W przyszłym roku główną imprezą będą mistrzostwa świata. Przygotowaniem do nich ma być letnie Grand Prix, w którym Polska wystartuje po raz trzeci z rzędu. Turnieje Grand Prix odbywają się głównie w Azji - Japonii, Chinach, Tajlandii, na Filipinach - rzadko w Europie. Polska chce się o taki turniej starać. Przegapiono wielką szansę zorganizowania mistrzostw Europy - teraz, gdy zainteresowanie siatkówką żeńską jest duże, byłby to ideał. Nikt o to jednak nie zadbał.

Gdzieś na horyzoncie są igrzyska w Pekinie. Polskie siatkarki nie grały na olimpiadzie od 1968 roku! Niemki, które przegrały ME w Zagrzebiu, grają na igrzyskach regularnie.

Igrzyska są tym, co trzyma z zespołem 36-letnią Magdalenę Śliwę i 32-letnią Dorotę Świeniewicz, która ma kapitalny sezon. A przecież do mistrzostw przygotowywała się właściwie poza kadrą.

Śliwę zastępuje już młoda Izabela Bełcik. - Tak jak lubię Madzię, tak coraz trudniej jej sprostać wymaganiom kadry - mówi Niemczyk. Śliwy to nie zraża. - Odpuszczę? Nie. Jeżeli młodsze chcą mnie zastąpić, muszą grać lepiej, a ja będę walczyć - mówi.

Główny sponsor polskiej siatkówki Plus GSM przeznaczył dla siatkarek nagrodę specjalną 500 tys. zł. - Podpisaliśmy umowę z żeńską reprezentacją niedawno i gdybym powiedział, że jesteśmy zadowoleni, to powiedziałbym mało. My jesteśmy szczęśliwi - mówi Mirosław Bielicki, wiceprezes Polkomtela. - Kto przyniósł ostatnio Polakom więcej radości niż siatkarki? Chcemy z nimi współpracować do igrzysk w Pekinie.

W czym tkwi siła polskiego zespołu?

We wszechstronności. Polki poprawiły w tym roku to, co szwankowało - zagrywkę i obronę, dzięki czemu mogły teraz wygrać walkę z najlepiej broniącymi w Europie Włoszkami. Żadna polska siatkarka nie była w czołówce klasyfikacji indywidualnych ME - poza wybraną MVP Świeniewicz. Paradoksalnie to jednak dobrze. Kiedyś polską gwiazdą była Glinka. Teraz żadna z siatkarek nie jest niezastąpiona. ME w Zagrzebiu były porażką ekip opartych na gwiazdach - Gamowej w Rosji, Ruzić w Chorwacji, Zetowej w Bułgarii czy Hanikoglu w Turcji. Dziś jedna zawodniczka meczu nie wygrywa. Polska postawiła na uniwersalność i wygrała.



Andrzej Niemczyk
trener mistrzyń Europy


Nawet nie ma sensu porównywać tego złota i tego finału do wygranej sprzed dwóch lat. Tam wygraliśmy bez konieczności grania z Włochami i Rosją, a w finale jak czołg przetoczyliśmy się po tej biednej Turcji. Tutaj pokonaliśmy obu mocarzy, a w finale zmierzyliśmy się z rywalem, który grał naprawdę znakomicie. Mecz był punkt za punkt i jeśli ktoś popełnił dwa, trzy błędy, przegrywał seta.

Aleksandra Przybysz
siatkarka reprezentacji Polski


Uwierzyłyśmy, że możemy zdobyć złoty medal, i udało się. Nie wiem już, komu mam dziękować za pomoc w zdobyciu tego tytułu. Wszystkim. Medal dedykujemy pamięci Arka Gołasia.

Katarzyna Skowrońska
siatkarka reprezentacji Polski


Jeżeli teraz nie zabrakło mi determinacji w walce o medal, to nie zabraknie jej już chyba nigdy. Jestem strasznie, strasznie szczęśliwa. Pracowałyśmy na ten medal tyle czasu, ale warto było! Przyjeżdżając tu, starałam się nie pamiętać o medalu z 2003 r. i czułam się, jakbym wszystko zaczynała od początku. Miałyśmy pomysł i na Rosjanki, i na Włoszki. I udało się go zrealizować.
Przygotowywałam się do tych mistrzostw z myślą, że będę grać po przekątnej. Okazało się, że wróciłam do swojej dawnej pozycji, na środek. W ataku mam jednak zamiar jeszcze zagrać, bo chcę być jak najbardziej wszechstronna, jak cały zespół.


źródło: Gazeta Wyborcza
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 26 września 2005, 22:34

ZŁOTKA WYGRAŁY Z POLITYKĄ !!!



Polacy wybrali w niedzielę wieczorem sport, a nie politykę. Aż 5,6 mln osób oglądało w TVP 2 decydującego czwartego seta pojedynku polskich siatkarek z Włoszkami, który przesądził o złotym medalu mistrzostw Europy.

Transmitowany w tym samym czasie wieczór wyborczy w TVP 1 zgromadził 3,3 mln widzów, czyli o 2,3 mln mniej. Wieczór wyborczy w TVN oglądało 1,1 mln widzów. Średnio cały pojedynek o mistrzostwo Europy śledziło 4,9 mln osób, czyli wciąż o pół miliona więcej niż wybory w TVP 1 i TVN razem wzięte! Co trzeci Polak oglądający telewizję wybrał spotkanie siatkarek (udział widowni 34,8 proc).


źródło: Gazeta Wyborcza
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS





Obrazek

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 26 września 2005, 22:41

I ja to rozumiem, popieram i w dodatku oczywiście też tak zrobiłem - czytałem za to onetowskie komentarze o głupocie, niskiej odpowiedzialności społecznej kibiców - nieomal wprost nazywanych tumanami.
A ja się pytam pseudo zaangażowanych politycznie - co to za obywatelska odpowiedzialność oglądać program, który nadaje przybliżone wyniki wyborów, uśmiechnięte gęby skompromitowanych polityków, którym dzięki sprytnym zabiegom udało się uratować parlamentarne "stołki" - idiotyczne wywiady, kretyńskie podsumowania typu : "47% szewców głosowało przed południem" itd. Przecież odpowiedzialność to udział w wyborach - a wyniki? mogły zaczekać do "po meczu"...

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 26 września 2005, 22:50

Dokładnie Simon :!: Tego wieczoru najważniejsze były nasze "ZŁOTE ZŁOTKA" :!: :!: :!:
A poza tym podczas meczu pojawił się pasek z informacją o wynikach wyborów.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS





Obrazek

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 26 września 2005, 22:55

dokładnie - dodam jeszcze tylko, że już sam owy pasek - no raz, drugi, trzeci... rozumiem, ale jak zaczął przejeżdżać namolnie non stop rozpraszając me zszargane nerwy, to się naprawdę wkurzyłem na TVP. Jakby interesowała mnie sytuacja wyborcza w odstępach 30 sekundowych - to bym telewizor przełączył, a tak zostałem uszczęśliwiony na siłę...

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 26 września 2005, 23:17

CIĘŻAR ZŁOTA

Dariusz Wołowski 26-09-2005 , ostatnia aktualizacja 26-09-2005 18:11



To truizm, że droga na szczyt jest łatwiejsza niż pobyt na nim. Tym większy podziw dla polskich siatkarek, które dwa lata temu w Turcji zdobyły mistrzostwo Europy, by w Zagrzebiu go nie oddać.

Triumf sprzed dwóch lat nie był więc impulsem do spadku, ale do lotu. Ten zespół jest jeszcze mocniejszy, a obrony korony dokonał w sposób bardziej spektakularny, niż ją zdobył. W Ankarze Polki nie grały z Rosją, z mistrzyniami świata Włoszkami przegrały w grupie 1:3. Tym razem dwie największe potęgi na kontynencie stanęły na drodze Polek w meczach decydujących o medalach. I przegrały. "Kiedyś one były Aż Rosjankami, my tylko Polkami" - wspominała Katarzyna Skowrońska przed półfinałem. Dziś drużyna Niemczyka jest Aż Polkami i starczyło jej wiary, by zatrzymać tytuł, po który rękę wyciągnęły i Rosjanki, i Włoszki. Znaczy, że rozwija się szybciej, a to przecież rywalki miały więcej powodów, by gonić.

Sześć lat temu polskie koszykarki były mistrzyniami Europy, ale z górnej półki zespół się stoczył. Wspomniałem o tym, bo nawet w kraju sportowo zaniedbanym, takim jak Polska, sukces się zdarza. Ale ktoś, kto na szczycie umiałby się utrzymać, jest unikatem.

Polskim siatkarkom starczyło pewności, a pewność wynika z siły. Tę zdobywa się pracą, większą niż inni. Siatkarki tę pracę wykonały. To daje zadowolenie dziś i nadzieję na przyszłość. No i sprawia, że są warte tyle złota, ile ważą. Wszystkie razem.

źródło: Gazeta Wyborcza
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS





Obrazek


Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości