ŁKS Łódź - CCC Polkowice 46:54

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 29 października 2005, 19:04

Anonymous pisze:....A działacze z Pabianic po jej rzutach,które nie dotykaly nawet tablicy,przybijali sobie piątki,że się jej pozbyli.



Hmmm...... ciekawe :? .... a kto konkretnie :?:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 29 października 2005, 19:15

Szymon pisze:
Anonymous pisze:....A działacze z Pabianic po jej rzutach,które nie dotykaly nawet tablicy,przybijali sobie piątki,że się jej pozbyli.



Hmmm...... ciekawe :? .... a kto konkretnie :?:


No właśnie, kto konkretnie :?: :?:

Choć mysle ze jesli wpisal sie "gosc", trudno w coś takiego wierzyć. Od po prostu kolejny który sieje ferment :? :?

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 29 października 2005, 19:20

Mecz beznadziejny, żenujący z obu stron, poziom żałosny. W ŁKSie poza Kasią Hrickową i przebłyskami Magdy Włodarskiej cała druzyna zagrała tragikomicznie. Czernyj absurdalnie, bezmyślnie, bez ikry ;)... Natomiast to co wyprawia Pani Głaszcz to juz jest osobny rozdział. Myślałby kto ze jest 35 letnią doświadczoną rozgrywajacą która ma prowadzic drużynę... To ze oddycha rękawami i daje sie jak dziecko ogrywac przez Nowacka mogę zrozumiec ale to że przychodza jej do głowy idiotyczne zagrania, bez pomyślunku, bez sensu, bez szans na cokolwiek... :roll: Co do CCC to gratulacje za zwycięstwo. Dobra drużynę poznaje się po tym ze potrafi wygrać nawet jak nic nie wychodzi i właśnie to zaprezentował dziś zespół z Polkowic. My walczymy w tym roku z Jelenią i szczerze mówiąc takie porażki mnie ani nie dziwią ani nie smucą, zabawa zacznie się w walce o utrzymanie :wink: :D
Obrazek
Obrazek

brzydki
Młodzik
Posty: 738
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 15:08
Lokalizacja: wr

Postautor: brzydki » 29 października 2005, 20:21

brawa za zwyciestwo!
dziewczyny wywiozly z Lodzi 2 punkty i to sie liczy. reszta moze tylko niepokoic badz martwic...

statsy:
http://plkk.pl/mecz.asp?r=EK5&m=21

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 29 października 2005, 20:36


nie powalające, jednak pare rzeczy rzuca się w oczy:
1) kolejny bardzo dobry występ Nowackiej! (5/7 za dwa, 7 przechwytów, 2 asysty)
2) Edzia sie narzucała za wszystkie czasy ... aż 22 oddane rzuty! niestety słaba skuteczność. 3/16 za dwa :shock: . lepiej wychodziły jej osobiste 6/6... Aż dziw bierze, ze nie probowała zadnej trójki, kiedy na treningach ładuje czasami nawet 10/10
3) 4 minuty Magdy Pietrzak ... Moze w koncu zacznie grywac dluzej, choc wobec dobrej gry Nowackiej ma na to nikłe szanse...
4) 20 minut Agnieszki Pazur - wreszcie sobie zagrała, choc jak widze w statystykach - niestety niczym specjalnym się nie wyróżniła... Mam nadzieję, ze ta dziewczyna jeszcze pokaze na co ją stać, bo jak widac chyba zdobyła w końcu zaufanie Nowakowskiego...
5) tragiczna skuteczność ... zespół, który do tej pory notował skutecznosc na poziomie 54% w meczu ze, co tu dużo mówic, słabym ŁKSem ma 34%, to chyba nie tak ma byc ... :roll:
6) Edzia, aż dziesięć zbiórek - jest klasą sama dla siebie... gdyby jeszcze nie tak niska skutecznosc...

Awatar użytkownika
Pamela
Kadet
Posty: 1107
Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
Lokalizacja: z piekla rodem ;)
Kontaktowanie:

Postautor: Pamela » 29 października 2005, 21:02

Mimo,iz nie bylam na meczu...Rzuca sie w oczy (za statsami),ze tylko Kasce chce sie grac,a potem dlugo,dlugo nic......
Antychryst powrócił ;)
lołszyn in loco mołszyn ;) redehader ;) B&B :)
:lol: C'MoN PoKeMoN :lol: i ŻóŁwIk ;)
:mrgreen: Pimp My Pokemon :mrgreen:

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 29 października 2005, 21:04

Nowacka wcale nie zagrała tak rewelacyjnie jak na to wskazują statystyki. Powiedziałabym nawet że źle. Fakt, przebudziła się w III kw, miała kilka dobrych akcji, w tym przechwyty i kosze, ale jako całość - nie najlepiej. Pazur i Żyto niestety także słabo, w ogóle nie było ich widać. Żyto spod tablicy nie trafiła, jakiś rzut niedoleciał..., Aga w ogóle była chyba zszokowana tym, że tak często wchodzi na boisko. A w ogóle początek spotkania wyglądał tak, jak w ndz w Polkowicach - z tym że teraz Wy nie mogliście wstrzelić się do kosza. A że ełksa nie potrafiła, nie mogła, nie chciała wykorzystać Waszej słabszej dyspozycji to mecz dla Was. Był to brzydki pojedynek, prawdę mówiąc.
Aha! no i Edzia... Kurczę, nie wyszło Jej to spotkanie. Biegała, wszędzie było Jej pełno (czasami może właśnie niepotrzebnie...?), ale nie wpadało Jej niemiłosiernie aż do ostatniej kwarty bodajże. Ale za to na tablicach właśnie walczyła! No a raz zaliczyła bardzo głupią stratę (piła wyłuskana przez Hrickovą - to jedyna zawodniczka ełksy, która coś wnosi do gry; bo nawet Jarzynka dzisiaj słabo - ale z 2giej str jak się jest chorym..).

Aha! i co do Eli. Ja nie zaobserwowałam sytuacji, o której pisał gość. A w dodatku, z tego co kojarzę, to niewiele było akcji, w której piłka po Jej rzucie nie dotykała obręczy choćby.
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
ginda
Senior
Posty: 3192
Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
Kontaktowanie:

Postautor: ginda » 30 października 2005, 08:55

z łodzia zawsze mamy wyrownane pojedynki:)
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 30 października 2005, 10:40

Gratulacje dla CCC!

Trzeba jednak zauważyć, że drużyna z Polkowic, gra w kratkę. Po świetnym meczu z pabianiczankami przychodzi bardzo słaby występ z ŁKSem. W tym meczu niespodzianki nie było, ale jeśli CCC będzie tak dalej grać to prędzej czy później przegra z jakimś słabszym rywalem.

Awatar użytkownika
Wojtek pl
Nowy na forum
Posty: 25
Rejestracja: 15 października 2005, 16:07
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Wojtek pl » 30 października 2005, 18:16

Witam. I tu się zgodzę, że po trudnym spotkaniu dziewczyny luzują i robi się problemy z teoretycznie słabszymi rywalkami.Po trudnym meczu z Polfą myślały, że LKS to pikuś, a tu masz 54-46.oby historia z Łodzi nie powtórzyła się w Polkowicach z Meblotapem. :?:

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 30 października 2005, 19:27

Łodziankom udało się nawiązać wyrównaną walkę z CCC Polkowice, ale nie zdołały odnieść pierwszego zwycięstwa w sezonie

Oba zespoły - ŁKS Siemens i CCC Polkowice - przed sobotnim meczem dzieła różnica sześciu miejsc w tabeli. Tymczasem na boisku nie było widać, która z drużyn walczy o medale, a która broni się przed spadkiem. Gospodynie w 4 min - po rzucie Kamili Kazimierowej - prowadziły 9:5, a po trafieniu Magdy Włodarskiej z dystansu - 12:7. Jednak do końca pierwszej kwarty nie zdobyły już punktów, a do koszta trafiła natomiast Agata Nowacka, przez co przewaga ŁKS stopniała do trzech punktów.

Początek drugiej kwarty znów należał do łodzianek, które wygrywały w 16 min 19:11, a później po rzucie Hrickovej 22:16. Okazało się, że przewaga była za mała, by wygrać. - Widać było, że za każdą minutą tracimy siły - tłumaczył po meczu trener Mirosław Trześniewski.

Po zmianie stron akcje CCC zaczęły być groźniejsze, a skuteczniej zagrały przede wszystkim Ilona Jasnowska, Anna Marczewska i Nowacka, która w tej części zdobyła aż 9 punktów. Właśnie po jej rzucie polkowiczanki uzyskały największą przewagę w meczu (37:28). Na szczęście gospodynie się przebudziły, ale były w stanie zmniejszyć straty tylko do sześciu punktów (35:41).

Na początku ostatniej kwarty sygnał do ataku dały Hrickova i Głaszcz. W 34 min ŁKS Siemens przegrywał tylko 41:44 i nadzieję na sprawienie niespodzianki odżyły. . Niestety, nieudane kontry i znakomita gra w końcówce Edyta Koryzna spowodowały, że drużyna z Polkowic odniosła zwycięstwo.

- Od początku wiedziałyśmy, że jedziemy do Łodzi po zwycięstwo - mówiła po spotkaniu Koryzna. - W drugich 20 minutach zagrałyśmy lepiej. Pomogła nam agresywna obrona. Poza tym nie było już tak wielu rzutów z nieprzygotowanych pozycji.

Jedyna dobra informacja dla sympatyków ŁKS jest taka, że drużyna będzie mieć kolejnego sponsora - Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych.

ŁKS SIEMENS - CCC POLKOWICE 46:54 (12:9, 10:13, 14:19, 10:13)

ŁKS Siemens: Hrickova 17, Włodarska 10, Głaszcz 8, Owczarek, Kazimierova po 4, Dominauskaite 2, Czernij 1.

CCC: Marczewska 13, Koryzna 12, Nowacka 11, Trześniewska 6, Jasnowska, Pazur po 4, Żytomirska 3, Jaroszewicz 1.

Jerzy Walczyk (Gazeta Wyborcza)

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 31 października 2005, 07:57

Przegrana ŁKS po wyrównanej walce

Poniedziałek, 31 października 2005r.

Koszykarki CCC Polkowice opromienione ostatnio niespodziewanym, ale zasłużonym zwycięstwem nad PZU Polfa Pabianice, były zdecydowanymi faworytkami w pojedynku z ŁKS. Przed meczem sympatycy łódzkiej drużyny obawiali się, że może nawet dojść do pogromu, ponieważ kilka podstawowych zawodniczek chorowało na grypę i wznowiły treningi w przeddzień spotkania.

Obrazek
Próbuje minąć rywalkę najlepsza z ełkaesianek – Katarina Hrickova. fot. Marek Kowal

Na szczęście podopieczne trenera Mirosława Trześniewskiego zdołały stoczyć całkiem wyrównany pojedynek, a pierwsza kwarta zakończyła się nawet ich zwycięstwem 12:9. Drużyna CCC Polkowice, co przyznał zresztą jej trener Andrzej Nowakowski, nie była w tym dniu najlepiej dysponowana i ełkaesianki miały szanse na odniesienie spektakularnego zwycięstwa.

W 34 min zmniejszyły stratę z ośmiu do zaledwie dwóch punktów (39:41). W chwilę potem popełniły błąd w obronie, co wykorzystały umiejętnie rywalki. Na 2 min przed końcem pojedynku, przy stanie 45:41 dla gości, Katarina Hrickova, najlepsza koszykarka ŁKS, mogła sama rzucić piłkę do kosza, ale zdecydowała się przekazać ją Birucie Dominauskaite. Jej partnerka zaprzepaściła jednak okazję na zdobycie punktów. Potem starała się zrehabilitować rzutem za 3 pkt., ale bez powodzenia.

ŁKS Siemens AGD – CCC Polkowice 46:54 (12:9, 10:13, 14:18, 10:13)

• ŁKS: Hrickova 17, Włodarska 10, Głaszcz 8, Kazimirowa 4, Owczarek 4, Dominauskaite 2, Czerny 1, Stańczak – Białogór 0, Wankiewicz 0, Michalak 0.

• CCC Polkowice: Marczewska 13, Koryzna 12, Nowacka 11, Trześniewska 6, Pazur 4, Jasnowska 4, Żytomirska 3, Jaroszewicz 1, Pietrzak 1, Tomczak 0.

(mst, pas) - Express Ilustrowany

brzydki
Młodzik
Posty: 738
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 15:08
Lokalizacja: wr

Postautor: brzydki » 31 października 2005, 23:53

ŁKS Łódź - CCC Polkowice - wypowiedzi pomeczowe

Wypowiedzi trenerów i zawodniczek po meczu Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet pomiędzy Łódzkim Klubem Sportowym a CCC Polkowice.

Andrzej Nowakowski (trener CCC): Wstępny okres rozgrywek charakteryzuje się tym, że są mecze słabe, dobre i bardzo dobre. My od początku rozgrywek zagraliśmy 1 spotkanie bardzo dobre, przeciwko Polfie Pabianice, 1 dobre z Lotosem, natomiast pozostałe nam nie wyszły. Dziś na taki przegieg gry zaważył brak koncentracji na początku. Zespół ŁKS-u grał bardzo ambitnie, miał poukładany atak pozycyjny. Przez większą część żaden zespołów nie miał przewagi większej niż 6 punktów, dopiero w końcówce odjechaliśmy. Wynik jest katastrofalny. Dane statystyczne to na pewno potwierdzą, bo będą bardzo niskie. Niefrasobliwość moich rozgrywającyh spowodowała nerwowość całego zespołu.

Mirosław Trześniewski (trener ŁKS-u): Przed tym meczem wiedziałem jedno, że w moim domu będzie zwycięzca, została nim Ela. Bardzo obawiałem się tego meczu, gdyż sytuacja zdrowotna jest u nas fatalna. Ciężko mi nawet powiedzieć, kto nie jest chory. Właściwie cały zespół leżał, lub powinien jeszcze leżeć w łóżkach. Cieszę się więc, że mamy teraz 2-tygodniową przerwę. Dziewczyny zagrały dziś bardzo ambitnie. Wykonały na pewno dużą robotę w obronie. Bardzo skutecznie wykonywały to, co sobie założyliśmy. Był to w zasadzie mecz Dawida z Goliatem. Dziś wygrał Goliat. Jest to zespół, który na pewno pretenduje do jednego z medali. Nie chcę tu zapeszać, ale myślę o tym najwyższym miejscu na podium. Nas cieszy to, że potrafiliśmy przeciwstawić się tak renomowanej marce. Nie ulega wątpliwości, że dużo jeszcze dziś nam brakowało, przede wszystkim siły. Z minuty na minutę było to coraz bardziej widoczne. Dziewczyny nie poruszały się w tempo, miały problemy z wyprowadzeniem piłek. Marzena Głaszcz i Magda Włodarska praktycznie dopiero wczoraj przyszły na rozruch, więc nasze newralgiczne punkty były całkowicie osłabione. Wynika z tego duża liczba strat. Jednocześnie uważam jednak, że ten mecz ujmy nam nie przyniósł. Powtórzę jeszcze raz, że my w tym sezonie nie pretendujemy do medali, choć w sporcie jest wszystko możliwe, ale chcemy stworzyć stabilny zespół i myślę, że to nam się uda. Na trybunach było dziś grono bardzo szacownych sponsorów, nie tylko Siemensa, ale również Wytwórni Papierów Wartościowych. Dziś będziemy z tą firmą podpisywali umowę. Czas działa więc na naszą korzyść. Chcemy doprowadzić do tego, żeby ta sekcja liczyła się kraju, ale będzie to możliwe tylko wtedy, gdy będzie niezależna od Stowarzyszenia ŁKS. Musi być to autonomiczny twór, który nie będzie obciążony bagażem ŁKS-u. Jeśli będzie inaczej, to trzeba się pakować i nie ma sensu się bawić dłużej w te klocki.

Edyta Koryzna (koszykarka CCC): Ten mecz nie został przez nasz zespół rozegrany tak, jak byśmy tego chciały i jak wszyscy oczekiwali. Na pewno nie zlekceważyłysmy przeciwnika. Ciężko jest u nas jeszcze z regularnością. Potrafimy zagrać świetne spotkanie, a zaraz potem gramy dużo poniżej swoich możliwości i umiejętności. Musi upłynąć jeszcze trochę czasu, żebyśmy weszły w ten właściwy rytm. Razem z trenerem analizujemy wszystkie mecze i wierzę, że tak z tego, jak i z poprzednich spotkań zostaną wyciągnięte wnioski.

Piotr C.


www.sportowefakty.pl

dziki1969

Postautor: dziki1969 » 02 listopada 2005, 13:28

Mikey! Dawno nie wchodziłem na kkforum i stąd nie wiem, że zostałeś satanistą!

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 02 listopada 2005, 21:52

dziki1969 pisze:Mikey! Dawno nie wchodziłem na kkforum i stąd nie wiem, że zostałeś satanistą!
:D na mecz kopaczy przyniose jakiegos kota :twisted:
Obrazek

Obrazek


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 128 gości