SURE SHOT CUP Puchar Polski

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 14 grudnia 2005, 08:03

PZU Polfa nadal bez Alicji Perlińskiej - dziś i jutro kolejne derby pod koszem

Środa, 14 grudnia 2005r.

Dzisiaj o godz. 18 w Pabianicach i jutro o godz. 17 w Łodzi, odbędą się kolejne derby koszykarek. Tym razem spotkania między PZU Polfa i ŁKS Siemens AGD dotyczą II rundy rywalizacji o Puchar Polski.

Obrazek
Ełkaesianka Magda Włodarska mija pabianiczankę Sylwię Wlaźlak.

Kto w tym dwumeczu będzie górą (liczy się również różnica małych punktów), ten awansuje do dalszych rozgrywek w tej imprezie. Zdecydowanym faworytem w obydwu spotkaniach są pabianiczanki, które mają ambicję, aby zdobyć to prestiżowe trofeum. Wprawdzie trener Tomasz Herkt nadal nie może korzystać z usług czołowej rozgrywającej kraju Alicji Perlińskiej, ale i bez niej PZU Polfa daje sobie nieźle radę.

- Bardzo liczyłam na to, że już w połowie tego miesiąca będę mogła przystąpić do normalnych treningów - mówi Alicja Perlińska. Niestety, rehabilitacja przedłuża się i w tej chwili nie można jednoznacznie stwierdzić, kiedy będę już na tyle zdrowa, aby normalnie trenować. Biorę wprawdzie udział w zajęciach szkoleniowych pierwszej drużyny, ale tylko w tzw. części ogólnorozwojowej.

Z kolei podopieczne trenera Mirosława Trześniewskiego są z całą pewnością mocno sfrustrowane ostatnią porażką z Meblotapem Chełm. Ale to już historia. Do meczów pucharowych z drużyną PZU Polfa łodzianki powinny przystąpić bez żadnych obciążeń psychicznych. Ta konfrontacja nie jest przecież dla nich najbardziej istotna. O wiele ważniejsza jest walka o ligowy byt i na niej głównie powinna koncentrować się uwaga zespołu ŁKS Siemens AGD.

(m. st.) - Express Ilustrowany

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 14 grudnia 2005, 21:11

PZU Polfa Pabianice - ŁKS Łódź 81:43 (22:12, 17:9, 24:13, 18:9)

Punkty dla PZU Polfy: Pantelejewa 17 (3x3), Krystofova 15 (1x3), Toma 14, Pałka 11 (1x3), da Costa 11 (3x3), Krupska-Tyszkiewicz 6, Lamparska 5, Wlaźlak 2.

Punkty dla ŁKS: Czernij 19, Hrickova 7, Dominauskaite 7 (1x3), Włodarska 6 (2x3), Owczarek 2, Kazimierova 2, Białogór, Głaszcz.

Awatar użytkownika
Manic
Żak
Posty: 382
Rejestracja: 11 grudnia 2005, 22:31
Lokalizacja: Brzeg
Kontaktowanie:

Postautor: Manic » 14 grudnia 2005, 22:36

Gratki dla Pabianic ;)
Można przeżyć życie w sposób tak pełny, iż pod koniec jesteś gotów na śmierć, gdyż nie zostaje ci nic innego do roboty ;)

Awatar użytkownika
Gwynbleidd
Kadet
Posty: 1046
Rejestracja: 02 lipca 2005, 22:42
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Gwynbleidd » 15 grudnia 2005, 11:23

Spoko mecz,doping tez całkiem niezle poszedł.

I jeszcze raz:DZIEKUJEMY!!!!
Z Wyrazami Szczerej Niewdzięcznosci,Za To Ze Byłem Z Wami. A Teraz Jesteście Przeciwko MNIE!!!Obrazek

Awatar użytkownika
Saphira
Nowy na forum
Posty: 71
Rejestracja: 10 grudnia 2005, 12:13
Lokalizacja: Pabianice

Postautor: Saphira » 15 grudnia 2005, 11:49

Gratulacje dla Polfy :D
Saphira-Legenda zyje!!

dziki
Nowy na forum
Posty: 50
Rejestracja: 09 lutego 2005, 11:44
Lokalizacja: Łódź

Postautor: dziki » 15 grudnia 2005, 15:18

[quote="Gwynbleidd"]Spoko mecz,doping tez całkiem niezle poszedł.

Mecz fatycznie spoko, ale doping... Powiem tak - jeszcze długa droga przed Wami, ale ważne że próbujecie!

Awatar użytkownika
Gwynbleidd
Kadet
Posty: 1046
Rejestracja: 02 lipca 2005, 22:42
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Gwynbleidd » 15 grudnia 2005, 16:48

Z czasem bedzie coraz lepiej :D Mamy całe lata na nauke :)
Z Wyrazami Szczerej Niewdzięcznosci,Za To Ze Byłem Z Wami. A Teraz Jesteście Przeciwko MNIE!!!Obrazek

Awatar użytkownika
Gwynbleidd
Kadet
Posty: 1046
Rejestracja: 02 lipca 2005, 22:42
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Gwynbleidd » 15 grudnia 2005, 18:24

Rewanz w Łodzi:

ŁKS-Polfa Pabianice 59-65
Z Wyrazami Szczerej Niewdzięcznosci,Za To Ze Byłem Z Wami. A Teraz Jesteście Przeciwko MNIE!!!Obrazek

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 16 grudnia 2005, 08:55

ŁKS - PZU Polfa 59:65

Piątek, 16 grudnia 2005r.

W rewanżowym meczu drugiej rundy Pucharu Polski w koszykówce kobiet ŁKS Siemens AGD uległ we własnej hali zespołowi PZU Polfy Pabianice 59:65. Pierwsze spotkanie, które rozegrane było dzień wcześniej w Pabianicach zakończyło się także zwycięstwem pabianiczanek 81:43.

Obrazek
Kosz rywalek atakuje zawodniczka PZU Polfy Sylwia Wlaźlak.

Od początku spotkania inicjatywa należała do PZU Polfy. Po pierwszej połowie podopieczne trenera Tomasza Herkta uzyskały 13 punktów przewagi nad łodziankami i później tylko kontrolowały przebieg wydarzeń na boisku. Sprawa awansu została przesądzona już w pierwszym spotkaniu, tak więc obaj trenerzy mogli potraktować mecz szkoleniowo, pod kątem kolejnych ligowych spotkań.

W niedzielę, 18 grudnia o godz. 16 w Gdyni odbędzie się mecz Lotos Gdynia - Gwiazdy Ekstraklasy. W drużynie gwiazd zagrają: Agnieszka Pałka, Olga Pantelejewa, Beata Krupska-Tyszkiewicz i Emilia Lamparska. Trenerem będzie Tomasz Herkt.

ŁKS Siemens AGD - PZU Polfa Pabianice 59:65 (14:23, 10:14, 14:14, 21:14)
ŁKS Siemes: Czernij 14, Dominauskaite 10, Włodarska 10, Hrickova 10, Owczarek 5, Głaszcz 4, Kazimirova 4, Białogór 2.

PZU Polfa: Pantelejewa 16, Krystofova 15, Lamparska 11, Pałka 9, Krupska-Tyszkiewicz 5, Toma 4, Wlaźlak 3, Kudłak 2, Hałęza, da Costa, Szemraj.

(mm) - Express Ilustrowany

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 16 grudnia 2005, 09:40

http://www.lkskosz.liga.pl/news.php?id=906


Kolejny mecz przegrały w tym sezonie zawodniczki ŁKS – tym razem był to pucharowy pojedynek z pabianicką Polfą. Był to jednocześnie ostatni występ w kończącym się roku kalendarzowym – cieszy, że choć przegrany, to jednak taki, który wnosi nieco optymizmu przed czekającą nas batalią o utrzymanie w lidze na początku nowego roku.

Mecz od samego początku przebiegał pod dyktando zawodniczek przyjezdnych, nie mogły one jednak przez długi czas wypracować takiej przewagi – do jakiej w ostatnich pojedynkach pomiędzy naszymi klubami nas przyzwyczaiły. Różnica oscylująca w okolicach 10 do 15 punktów tylko przez moment wynosiła ponad 20, czasem jednak spadała poniżej 10. Dobra gra w ostatniej części meczu naszych zawodniczek spowodowała nawet entuzjazm na trybunach, bowiem całkiem realne było dogonienie rywalek – strata piłki jednak w przedostatniej i ostatniej akcji pogrzebała te nadzieje.

Kolejny dobry mecz w ŁKS rozegrała Elena Czernyi – jaka szkoda, że nie grała tak od początku rozgrywek – mielibyśmy teraz bez wątpienia kilka wygranych na koncie więcej. Potwierdziła, że dwa nieudane mecze w barwach ŁKS to jedynie chwilowa zniżka formy – Katarina Hrickova.

Na grę tej zawodniczki niezmiennie patrzy się z dużą przyjemnością, dobrze że mamy w swoich szeregach choć jednego tak dobrego gracza. „Swoje” w tym meczu zrobiła „Birbe” – słowem „zrobiła co mogła” – a co może, wszyscy wiemy. Przypłaciła mecz kontuzją – miejmy nadzieję, że nie groźną – życzymy zdrowia Birute. Siostry Milena i Magda zagrały tak, jak do tego jesteśmy przyzwyczajeni – czyli bardzo udane akcje przeplatały co najmniej… bardzo nieudanymi. W dalszym ciągu nie może odnaleźć pewności siebie „Świder” – czyli Monika Białogór. Po jednym bardzo udanym meczu wydawało się, że przełom ma już za sobą – niestety tak nie jest. Kamila Kazimierova natomiast miała kilka udanych akcji w ataku, a może zwłaszcza w obronie – jej gra jednak jest zupełnie nie przekonywująca. Na koniec zostawiłem sobie Marzenę Głaszcz – wydaje mi się, że w jej postawie na boisku zaczyna coś „załapywać”, że zaczyna czuć się na parkiecie w roli, w jakiej ją przed sezonem wszyscy widzieliśmy. Niewątpliwie to jeszcze nie jest „to” - co powinna grać, ale mam nadzieję, że „wróci do gry” jeszcze w pierwszym etapie rozgrywek i będzie silnym punktem zespołu. Tak prawdę mówiąc do tej pory (takie mam wrażenie) to tak, jakby jej wcale nie było.

Mecz miał charakter ostrzejszego sparingu, trudno zatem na jego podstawie wyciągać zbyt daleko idące wnioski – trudno także jednak oprzeć się wrażeniu, że przy takiej grze jak wczorajsza w całej rundzie, na ostatnim miejscu w tabeli byłby ktoś inny. Mecz był bez specjalnych obciążeń, tym trudniej również zrozumieć postawę Olgi Pantelejevej. Zawodniczka zdecydowanie w kilku akcjach nie była zainteresowana zyskiem sportowym w grze 1x1 z „Milą”. Sędzia Woźniewski był na tyle zdeterminowany i na tyle silnie chciał wszystkim na sali udowodnić, (po raz kolejny) że nie sędziuję „pod ŁKS” – iż zupełnie nie widział zachowania zawodniczki a tylko to, że „Mila” przy wejściu łokciem w twarz ruszyła nogą, co z „ofensu” uczyniło faul w obronie. Takie interpretowanie raz, drugi, trzeci… doprowadziło do eskalacji „nieporozumień” między zawodniczkami co ełkaesianka przypłaciła opatrywaniem broczącej krwi z rozciętej wargi. Rozumiem twardą walkę, rozumiem nawet brutalne wejścia – ale tak widoczne jak na dłoni (dla wszystkich, także sympatyzujących z rywalem) celowe zagrania wymierzone w zawodnika są całkowicie nie do przyjęcia – a sędzia swym liberalnym sędziowaniem mógł doprowadzić do groźnej kontuzji, lub… wiszących na włosku – a wówczas już nieuniknionych – decyzji dyscyplinarnych poważnie osłabiających któryś z zespołów w tak ważnym dla nich momencie rozgrywek. Przy całym szacunku dla sportowych osiągnięć Pani Olgi – czasem w pięć minut można pokazać jak bardzo „Król jest nagi”. Sędziowie zaś, im mecz jest mniej istotny – tym większą uwagę przywiązywać powinni do wczesnego „studzenia gorących głów”. Bo błędów (ewentualnych) dotyczących gry - nie ma co się czepiać ani wytykać, ale błędy dyscyplinarne są nie do przyjęcia.


ŁKS Siemens AGD Łódź - PZU Polfa Pabianice 59:65

ŁKS: Czernij 14, Włodarska 10, Hrickova 10, Dominauskaite 10 (2), Owczarek 5 (1), Głaszcz 4, Kazimierova 4, Białogór 2

Polfa: Pantelejeva 16 (1), Krystofova 15, Lamparska 11 (1), Pałka 9, Krupska-Tyszkiewicz 5 (1), Toma 4, Wlaźlak 3 (1), Kudłak 2, Hałęza 0, Szemraj 0
Ostatnio zmieniony 16 grudnia 2005, 10:31 przez simon, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Trenejro
Młodzik
Posty: 730
Rejestracja: 29 września 2005, 15:00
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Trenejro » 16 grudnia 2005, 10:26

simon pisze:
Sędzia Woźniewski był na tyle zdeterminowany i na tyle silnie chciał wszystkim na sali udowodnić, (po raz kolejny) że nie sędziuję „pod ŁKS” – iż zupełnie nie widział zachowania zawodniczki a tylko to, że „Mila” przy wejściu łokciem w twarz ruszyła nogą, co z „ofensu” uczyniło faul w obronie. Takie interpretowanie raz, drugi, trzeci… doprowadziło do eskalacji „nieporozumień” między zawodniczkami co ełkaesianka przypłaciła opatrywaniem broczącej krwi z rozciętej wargi. Rozumiem twardą walkę, rozumiem nawet brutalne wejścia – ale tak widoczne jak na dłoni (dla wszystkich, także sympatyzujących z rywalem) celowe zagrania wymierzone w zawodnika są całkowicie nie do przyjęcia – a sędzia swym liberalnym sędziowaniem mógł doprowadzić do groźnej kontuzji, lub… wiszących na włosku – a wówczas już nieuniknionych – decyzji dyscyplinarnych poważnie osłabiających któryś z zespołów w tak ważnym dla nich momencie rozgrywek. Przy całym szacunku dla sportowych osiągnięć Pani Olgi – czasem w pięć minut można pokazać jak bardzo „Król jest nagi”. Sędziowie zaś, im mecz jest mniej istotny – tym większą uwagę przywiązywać powinni do wczesnego „studzenia gorących głów”. Bo błędów (ewentualnych) dotyczących gry - nie ma co się czepiać ani wytykać, ale błędy dyscyplinarne są nie do przyjęcia.


A ja natomiast słyszałem, że sędziowie łódzcy po raz kolejny chcieli udowodnić, że 5 zawodniczek + 2 biegających bez piłki facetów jest w stanie rozbić Pabianice...
Słyszałem o jednostronnie nieodgwizdywanych faulach pod koszem, o niemiłych "pogawędkach" sędziów z zawodniczkami Pabianic oraz o nieuzasadnionych decyzjach, głównie w jedną stronę...

Jeżeli tak rzeczywiście było, to nie dziwię się Panti, że nie wytrzymywała nerwowo - i wcale bym nie używał powiedzenia "że Król jest nagi"... Wszyscy wiemy jak sędziują łódzcy sędziowie mecze Pabianic w Łodzi...
Bez urazy - ale tak jest od lat...

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 16 grudnia 2005, 10:41

Sory :lol: - decyzji sędziowskich na parkiecie nie komentuje - komentuje brak decyzji.

Wiesz jaka jest różnica między "słyszałem" a "widziałem"? oooo jeszcze dużo większa niż w słynnym "prawie"...

A co do sędziowania przez łódzkich sędziów naszych meczów - w ciemno bym się osobiście zamienił na kogokolwiek innego – i zapewniam że nie tylko ja.

Troska o to, by nikt nie napisał właśnie tego co piszesz o Wacku jest tak silna, że zapewniam Cię nie gwiżdżą dla ŁKS - a błędy to popełniają w obie strony (są słabi - w sumie słyną z tego w całym kraju nie?) - tylko swoich się nie widzi zwykle. Ja widziałem, bo wynik był ostatnią rzeczą jaka mnie interesowała w tym meczu - zresztą siedziałem z gostkiemk i może to w sumie potwierdzić. Pogadaj może z rodzicem od Was – rozmawialiśmy o tym (on zaczął) i sam się dziwił, że sędzia nie powstrzymał głupoty.
Niewątpliwie nasze zawodniczki owe wg Ciebie "udowadnianie" mają jeszcze głębiej w d... niż my - kibice (ooo mają tam być może dużo więcej), zatem może zbyt mocno emocjonalnie Wasze(a) zawodniczki(a) podeszły(a) do tego meczu i stąd te zwidy.
Niestety teorii spiskowej to daruj, bo nie jest mi do śmiechu – a jeśli (by) tak myślały jak piszesz Wasze zawodniczki – to współczuję i niestety nie widzę możliwości odniesienia sukcesu w tym sezonie.

Niestety - nie masz racji - "Król jest nagi" - choć dobrze gra w kosza.

pozdrawiam :D

Awatar użytkownika
Trenejro
Młodzik
Posty: 730
Rejestracja: 29 września 2005, 15:00
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Trenejro » 16 grudnia 2005, 11:02

simon pisze:Sory :lol: - decyzji sędziowskich na parkiecie nie komentuje - komentuje brak decyzji.

Wiesz jaka jest różnica między "słyszałem" a "widziałem"? oooo jeszcze dużo większa niż w słynnym "prawie"...

A co do sędziowania przez łódzkich sędziów naszych meczów - w ciemno bym się osobiście zamienił na kogokolwiek innego – i zapewniam że nie tylko ja.

Troska o to, by nikt nie napisał właśnie tego co piszesz o Wacku jest tak silna, że zapewniam Cię nie gwiżdżą dla ŁKS - a błędy to popełniają w obie strony (są słabi - w sumie słyną z tego w całym kraju nie?) - tylko swoich się nie widzi zwykle. Ja widziałem, bo wynik był ostatnią rzeczą jaka mnie interesowała w tym meczu - zresztą siedziałem z gostkiemk i może to w sumie potwierdzić. Pogadaj może z rodzicem od Was – rozmawialiśmy o tym (on zaczął) i sam się dziwił, że sędzia nie powstrzymał głupoty.
Niewątpliwie nasze zawodniczki owe wg Ciebie "udowadnianie" mają jeszcze głębiej w d... niż my - kibice (ooo mają tam być może dużo więcej), zatem może zbyt mocno emocjonalnie Wasze(a) zawodniczki(a) podeszły(a) do tego meczu i stąd te zwidy.
Niestety teorii spiskowej to daruj, bo nie jest mi do śmiechu – a jeśli (by) tak myślały jak piszesz Wasze zawodniczki – to współczuję i niestety nie widzę możliwości odniesienia sukcesu w tym sezonie.

Niestety - nie masz racji - "Król jest nagi" - choć dobrze gra w kosza.

pozdrawiam :D


Wiedziałem, że akurat przypijesz do tego, że tylko słyszałem, a nie widziałem na własne oczy...
To że Ci sędziowie są słabi wiem o tym doskonale, co do błędów i tak jak piszesz braku reakcji na głupotę teżsię zgodzę. I wynik tego meczu, podobnie jak piszesz, zawodniczki ŁKSu również miałem gdzies!
I wierz mi, po wygranej 40ma punktami, zawodniczki pabianickie nie mogły potraktować tego meczu emocjonalnie - chyba w to nie wierzysz...
Skoro winą sędziów, jak piszesz, był brak powstrzymania głupot to może zastanówmy się najpierw, czy sami do tego nie doprowadzili...???
Nie przypoimnę sobie teraz dokładnie konkretnego spotkania, ale podobnie jak łódzkie gazety, TVP3,czy też sędziowie od zawsze faworyzowali ŁKS na parkiecie, bo to przecież Łódź, a nie jakieś tam Pabianice... Niestety...
Oczywiście, jako kibic ŁKSu możesz się nie zgodzić - i masz prawo, bo patrzysz na to przecież z innej strony (barykady :lol: ???)....

A propos meczu, wiem to z pewnych źródeł, że niejednokrotnie sędziowie, aby "uprzyjemnić" sobie nudy jakiegoś tam nieznaczącego spotkania umawiają się w swojej szatni na tzw wyjebanie meczu... Pozwalają wtedy momentami na brutalną grę, potem stronniczo interpretują, zawodnicy się gotują, trenerzy łapią dachy i zawodnicy filary i zabawa przednia...!!!

Pozdrawiam, i jeszcze raz - nie bierz tego do siebie... Ja się nie denerwuję pisząc i czytając Twoje odpowiedzi...

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 16 grudnia 2005, 11:11

Skoro winą sędziów, jak piszesz, był brak powstrzymania głupot to może zastanówmy się najpierw, czy sami do tego nie doprowadzili...???


No to właśnie o to mi chodzi - powinni przy pierwszej 'iskierce" natychmiast kategorycznie skończyć tego typu zachowania. Ba, może nawet i Mila sprowokowała wcześniej Panti - wcale jej nie bronię - powinna być ukarana - ale o tym nic nie wiem, co jednak całkowicie nie usprawiedliwia chamstwa i braku przeciwdziałania jemu.

Łódzkie gazety faworyzują ŁKS? coś podobnego... mniemam, że w pabianickich uwaga poświęcona ŁKS i Polfie jest całkowicie wyrównana?
Jeśli zaś chodzi o stare mecze - ileż bym Ci mógł przytoczyć przykładów (których dokładnie nie poamietam) kiedy to miałem podobne zdanie co Ty, ale w przeciną stronę. Może nie wracajmy do tego, co?

pozdrawiam i dajmy spokój - napisałem to na co zwróciłem uwagę obserwując zawody - nie widzę potrzeby dalszej dyskusji o tym (chyba, że przy piwku) :wink: :lol:

Ps. Co do sędziów opisywanych na dole postu - chętnie dałbym im "w trąbe"...

Awatar użytkownika
Trenejro
Młodzik
Posty: 730
Rejestracja: 29 września 2005, 15:00
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Trenejro » 16 grudnia 2005, 11:18

simon pisze:pozdrawiam i dajmy spokój - napisałem to na co zwróciłem uwagę obserwując zawody - nie widzę potrzeby dalszej dyskusji o tym (chyba, że przy piwku) :wink: :lol:

Ps. Co do sędziów opisywanych na dole postu - chętnie dałbym im "w trąbe"...


Piwo chętnie w jakiś łykendzik... Może w końcu wyciągniesz gostkka i ja się wtedy dołączam... :lol:


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości