Piątek, 17 lutego 2006r.
W sezonie 2005/2006 tylko dwa zespoły ekstraklasy koszykarek nie przegrały jeszcze żadnego meczu we własnej hali. To liderki tabeli, czyli Wisła Kraków, oraz PZU Polfa Pabianice, która zajmuje drugie miejsce. W sobotę o godz. 18.30 pabianiczanki podejmują AZS Gorzów.
Liderka zbiórek oraz specjalistka od bloków Agnieszka Pałka słucha uwag trenera pabianiczanek Tomasza Herkta. Jej powrót do Pabianic okazał się poważnym wzmocnieniem Polfy
W pierwszej rundzie pabianiczanki wygrały w Gorzowie po dwóch dogrywkach 79:74. Był to jeden z najbardziej zaciętych i najlepszych meczów tego sezonu. Jednym z widzów w klubowym szaliku, gorąco dopingującym gorzowianki, był wiceprezes tamtejszego AZS, premier Kazimierz Marcinkiewicz . AZS walczył z pasją, bo właściwie tylko zwycięstwo dawało mu szanse awansu do pierwszej czwórki.
Szkoda, że jutro nie wystąpią dwie gwiazdy z tamtego spotkania. Utalentowanej Agnieszce Szot odnawiła się kontuzja, która grozi zakończeniem kariery gorzowianki. Nie może grać także rozgrywająca Olga Pantelejewa, lecząca uraz kolana. Brak tej najskuteczniejszej zawodniczki Polfy dał się już we znaki w poprzedniej kolejce w przegranym meczu z mistrzowskim Lotosem.
W Gdyni w spotkaniu z mistrzyniami Polski w zespole Tomasza Herkta zadebiutowala druga Brazylijka. To Micaela Jacintho, która grając 18 minut, zdobyła 8 punktów i potwierdziła, że jest wszechstronną zawodniczką, która może się przydać w play off. W sobotę będzie jej debiut przed pabianicką publicznością.
(bk) - Dziennik Łódzki


