Dla kogo Puchar Polski?
Już 5 marca poznamy zwycięzcę rywalizacji o Puchar Polski Sure Shot Cup. O to zaszczytne trofeum walczyć będą obrońca pucharu Lotos Gdynia oraz dwie najlepsze drużyny sezonu zasadniczego Polskiej Ligi Koszykówki: Wisła Can-Pack Kraków i PZU Polfa Pabianice, a także przedstawiciel I ligi Nova Trading VIII LO Toruń. Kto wygra? Komu przypadnie w udziale tytuł najwartościowszej koszykarki imprezy? Odpowiedzi na te pytania poznamy już w niedzielę w Gdyni.
Tak mocnej obsady już dawno w Final Four Pucharu Polski nie mieliśmy. Co prawda co roku w ostatecznej rozgrywce „meldowały się” dwie najlepsze ekipy sezonu zasadniczego, a bardzo często był to wciąż aktualny mistrz i wicemistrz Polski, jednak w odróżnieniu od lat poprzednich tym razem każda z ekip ma szanse na końcowy sukces. – Naszym celem jest zwycięstwo w Final Four – mówią zgodnie przedstawiciele wszystkich zespołów.
Drużyn Lotosu Gdynia, Wisły Can-Pack Kraków i PZU Polfy Pabianice nie trzeba specjalnie przedstawiać kibicom koszykówki. To od dawna uznane firmy i śmiało można powiedzieć, że to właśnie te trzy zespoły należą do największych faworytów sobotnio-niedzielnej imprezy. Czyżby więc już na starcie bez szans była ekipa Nova Trading? Nic bardzo mylnego. Zespół prowadzony przez Macieja Broczka rewelacyjnie spisuje się na zapleczu ekstraklasy gdzie jak na razie nie przegrały ani jednego spotkania. Bardzo pochlebnie o tej drużynie wypowiadał się sam szkoleniowiec mistrzyń Polski Krzysztof Koziorowicz, który rozszyfrowywał swoje półfinałowe rywalki podczas ligowego meczu przeciwko rezerwom gdyńskiego klubu. - Z taką grą torunianki nie będą miały żadnych problemów z wywalczeniem awansu do ekstraklasy - stwierdził z podziwem popularny „Kozioł”. A ten, jakże doświadczony szkoleniowiec, na pewno wie co mówi.
- To będzie rewanż za porażkę w sezonie zasadniczym – tak o rywalizacji z PZU Polfą Pabianice mówi środkowa krakowskiego zespołu Tiffani Johnson. To właśnie pierwszy półfinał pomiędzy Wisłą Can-Pack a PZU Polfa elektryzuje wszystkich kibiców. Spotkają się przecież lider i wicelider tabeli, a naprzeciw siebie staną koszykarki o uznanej klasie i renomie. Dodatkowego smaczku tej rywalizacji dodaje fakt, że to właśnie pabianiczanki są jedynym zespołem, który pokonał w sezonie zasadniczym „Białą Gwiazdę”. – Będziemy chciały powtórzyć ten sukces, jednak z pewnością teraz będzie o wiele trudniej. Stawka tego meczu jest naprawdę duża, a o zwycięstwie zadecydują szczegóły. Zdajemy sobie sprawę z klasy rywala ale znamy też swoją wartość - mówi rozgrywająca pabianickiej Polfy Karla Cristina Martins da Costa. Kto więc będzie górą? W chwili obecnej to przysłowiowe wróżenie z fusów chociaż zdrowy rozsądek przemawia za krakowiankami. Nie kto inny jak właśnie podopieczne Elmedina Omanicia rozgromiły w ostatniej kolejce w hali gdyńskiego GOSiR-u Lotos Gdynia i ten fakt musi budzić szacunek rywalek. Wisła jest obecnie w znakomitej formie. – Plan jest prosty. Zdobyć Puchar Polski,
a pod koniec kwietnia wywalczyć mistrzostwo Polski – stwierdza Tiffani Johnson.
W drugim półfinale spotkają się gospodynie turnieju, zawodniczki miejscowego Lotosu, z prawdziwym kopciuszkiem na salonach czyli zespołem Nova Trading. – Po prostu chcemy się pokazać z jak najlepszej strony. Jedziemy do Gdyni bez żadnej obciążeń bo tak naprawdę nie mamy nic do stracenia. Presja by spełnić oczekiwania kibiców będzie po stronie naszych rywalek więc niech one martwią się o końcowy wynik. – mówi najbardziej doświadczona koszykarka toruńskiej ekipy, a także była reprezentantka Polski Beata Predehl. I faktycznie dla podopiecznych Macieja Broczka już sam fakt pojawienia się w elicie czterech najlepszych zespołów walczących o Puchar Polski to duży sukces. Brak presji, brak przytłaczających wymagań o zwycięstwo w turnieju może temu zespołowi pomóc. Czy już w pierwszym dniu będziemy zatem świadkami niespodzianki? – Nie lekceważymy żadnego rywala i wszystkich mogę zapewnić, że tym razem będzie podobnie. Gramy o wygraną w całym turnieju więc nie może być mowy o nonszalancji czy odpuszczaniu jakiegoś meczu. To byłoby nie fair wobec nas samych, trenera i przede wszystkim naszych wspaniałych kibiców – mówi koszykarka wciąż aktualnych mistrzyń Polski i obrończyń Pucharu Polski Chelsea Newton. Jeśli takie podejście do gry wykażą wszystkie koszykarki Lotosu to kibice tego klubu mogą spać spokojnie.
W przededniu walki o końcowy sukces w tych rozgrywkach jedno jest pewne. Żaden z zespołów na pewno tanio skóry nie sprzeda więc sportowe emocje mamy gwarantowane. I choćby tylko z tego powodu warto przyjść w sobotę i niedzielę do hali GOSiR-u w Gdyni. Na pewno po wyjściu z sali nikt nie będzie zawiedziony. O to postarają się już same koszykarki.
Wojciech Strzebińczyk
Tak było przed rokiem:
Półfinały:
AZS Poznań - Wisła Can-Pack Kraków 54:76 (19:14, 10:21, 10:20, 15:21)
AZS Poznań: Ciecierska 17, Aleliunaite-Jankovska 12, Krupska-Tyszkiewicz 10, Karpińska 9, Mrozińska 6, Sibora 0, Pamuła 0, Malendowicz 0.
Wisła Can-Pack: Tillis 18, Kress 10, Gburczyk 9, Czepiec 8, Radwan 8, Czarnecka 7, Johnson 6, Skerovic 4, Trafimava 4, Kenig 2, Krawiec 0.
PZU Polfa Pabianice - Lotos Gdynia 62:86 (11:29, 12:21, 16:19, 23:17)
Polfa: Martins da Costa 19, Pantelejeva 11, Ivlieva 8, Głaszcz 8, Krystofova 5, Trześniewska 5, Lamparska 4, Korżenevska 2, Jaroszewicz 0.
Lotos:: Bibrzycka 26, Nolan 13, Veselovsky 13, Pawlak 8, Powell 8, Chomać 6, Troina 5, Stefanovskaia 4, Motyl 2, Kobryn 1, Janyga 0.
Finał:
Lotos Gdynia – Wisła Can-Pack Kraków 50:42 (13:8, 18:10, 9:20, 10:4)
Lotos: Bibrzycka 14, Nolan 14, Kobryn 10, Troina 7, Powell 3, Chomać 2, Veselovsky 0, Stefanovskaia 0.
Wisła Can-Pack: Johnson 12, Perovanovic 11, Radwan 5, Tillis 4, Skerovic 3, Kress 3, Trafimava 2, Gburczyk 2, Czarnecka 0, Czepiec 0.
Najlepszą koszykarką turnieju (MVP) uznano Agnieszkę Bibrzycką, natomiast Ivie Perovanovic przypadł w udziale tytuł najlepszej zawodniczki Wisły.
www.plkk.pl