AZS KK Jelenia Góra – ŁKS Łódź 67:73 (relacja)
W rozegranym w Jeleniej Górze drugim meczu, którego stawką było utrzymanie w ekstraklasie koszykarek, zespół AZS Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra po raz drugi przegrał z ŁKS Siemens AGD Łódź po dogrywce 67:73 (13:16, 12:12, 21:15, 14:17, dogrywka 7:13). Wynik ten oznacza, że zespół z Jeleniej Góry opuścił ekstraklasę.
Dzisiejsze spotkanie było szczególnie ważne dla młodego zespołu akademiczek z Jeleniej Góry, gdyż tylko zwycięstwo dawało jeleniogórzankom szansę gry w kolejnych meczach w Łodzi. Zwycięstwo łodzianek w dzisiejszym spotkaniu kończyło rywalizację między zespołami i dawało im pozostanie w ekstraklasie. Mecze w fazie play-out rozgrywane są bowiem do momentu, gdy jedna z drużyn nie będzie miała już szans na utrzymanie w lidze. Aby utrzymać się w ekstraklasie jeleniogórzanki musiałyby wygrać pozostałe trzy mecze.
Zespoły rozpoczęły rywalizację w następujących zestawieniach:
AZS KK Jelenia Góra:
Natalia Małaszewska,
Iwona Kaszuwara,
Magdalena Gawrońska,
Katarzyna Dulnik,
Katarzyna Smajda
ŁKS Siemens AGD Łódź:
Monika Białogór,
Katarina Hrickova,
Milena Owczarek (kapitan zespołu),
Birute Dominauskaite,
Katarzyna Kenig.
Mecz rozpoczął się nerwowo z obu stron. Zawodniczki obydwu drużyn miały problemy ze zdobyciem pierwszych punktów. Wynik spotkania otworzyła dopiero po 90 sekundach najbardziej doświadczona zawodniczka AZS Kolegium Karkonoskie
Katarzyna Dulnik. Wyrównanie nastąpiło po skutecznych rzutach wolnych w wykonaniu Litwinki
Birute Dominauskaite. Obie zawodniczki nadawały ton grze swoich zespołów w pierwszej kwarcie. Podobnie jak we wczorajszym spotkaniu, gra była niezwykle wyrównana a prowadzenie zmieniało się niemal po każdej akcji. W ósmej minucie po celnych rzutach
Mileny Owczarek i
Moniki Białogór, łodzianki wyszły na czteropunktowe prowadzenie. Akademiczki z Jeleniej Góry szybko wyrównały po akcjach
Doroty Wójcik i
Natalii Małaszewskiej. Celny rzut za trzy punkty w wykonaniu
Birute Dominauskaite w ostatnich sekundach pierwszej kwarty, wyprowadził zespół ŁKS Siemens AGD Łódź na prowadzenie 13:16.
Druga kwarta rozpoczęła się od celnego rzutu
Magdaleny Gawrońskiej, punkty zdobyte przez Litwinkę
Dominauskaite i
Katarzynę Kenig powiększyły przewagę ŁKSu do siedmiu punktów. W zespole Kolegium Karkonoskiego bardzo dobrą zmianę dała
Izabela Bogdan, która w krótkim okresie czasu zdobyła sześć punktów. Gra była w dalszym ciągu bardzo wyrównana a rezultat oscylował wokół remisu. Ostatnie punkty w tej kwarcie rzuciła
Katarzyna Kenig i zawodniczki przyjezdne na przerwę schodziły nadal z trzy punktową przewagą 25:28.
Trzecią kwartę skutecznie rozpoczęły zawodniczki ŁKSu, które po dwóch udanych akcjach
Moniki Białogór, ponownie powiększyły przewagę nad rywalkami. O czas poprosił trener jeleniogórskiego zespołu
Rafał Sroka co przyniosło porządny skutek w postaci dwóch celnych rzutów za trzy punkty
Izabeli Bogdan i
Iwony Kaszuwary. Na skuteczne akcje znakomicie grającej
Katarzyny Dulnik, w zespole ŁKS-u odpowiedziała po stronie ŁKSu
Monika Białogór. W końcówce trzeciej kwarty przy udanym wejściu pod kosz faulowana była
Katarzyna Dulnik, która skutecznie wykorzystała rzut wolny i AZS objął trzy punktowe prowadzenie. Dzięki znakomitej obronie akademiczki mogły jeszcze powiększyć prowadzenie, lecz nie udało im się zakończyć akcji w ostatnich sekundach tej odsłony i AZS prowadził po trzeciej kwarcie 46:43.
Wynik czwartej kwarty otworzyła Czeszka
Katarina Hrickova. Najlepsza zawodniczka wczorajszego pojedynku w tym momencie zdobyła swój dopiero czwarty punkt w całym meczu. W trzeciej minucie czwartej odsłony za pięć fauli boisko opuściła w zespole ŁKS-u
Katrzyna Kenig. Dwie minuty później celny rzut
Moniki Białogór oraz trafienie za trzy punkty
Katariny Hrickovej spowodowało, że kibice zaczęli obawiać się powtórki z wczorajszego meczu. Na dodatek w zespole Kolegium Karkonoskiego groźnej kontuzji kolana doznała dobrze grająca w obronie
Katarzyna Smajda. Jeleniogórzanki wyciągnęły jednak wnioski z wczorajszego meczu. Punkty
Katarzyny Dulnik i
Iwony Kaszuwary zmniejszyły prowadzenie łodzianek na trzy minuty przed końcem spotkania do stanu 57:58. Podczas emocjonującej końcówki celny rzut za dwa punkty dla zespołu ŁKS-u oddała
Milena Owczarek a w rewanżu za trzy punkty trafiła
Izabela Bogdan. Na półtorej minuty przed końcem na tablicy świetlnej widniał wynik 60:60. Żadnej z drużyn nie udało się już zdobyć decydujących punktów i kibice zgromadzeni w hali przy ulicy Moniuszki byli świadkami dogrywki.
Pierwszy punkt dogrywki zdobyła
Milena Owczarek wykorzystując jeden z rzutów wolnych. Po trzypunktowej akcji
Natalii Małaszewskiej na prowadzenie wyszły akademiczki. W zespole ŁKSu w odpowiednim dla łodzianek momencie przebudziła się
Katarina Hrickova, która zdobyła cztery kolejne punkty. Po trafieniu Litwinki
Dominauskaite przewaga ŁKSu wzrosła do pięciu punktów (63:68 ). Bardzo ambitna i waleczna gra zespołu gospodarzy przyniosła kolejne punkty
Katarzyny Dulnik. Niestety dla zespołu AZSu nie do zatrzymania była Czeszka
Hrickova, która zdobywając kolejne punkty przesądziła o zwycięstwie ŁKSu. Młodość i co warte podkreślenia ogromna waleczność zespołu AZS Kolegium Karkonoskiego okazała się niewystarczająca na ogranie i doświadczenie drużyny ŁKSu. Punkty na pożegnanie z ekstraklasą dla jeleniogórskiego zespołu zdobyła najlepsza na boisku
Katarzyna Dulnik ustalając wynik spotkania na 67:73. Mimo porażki zespołu AZSu oznaczającej konieczność opuszczenia ekstraklasy, zgromadzeni w wypełnionej hali przy ulicy Moniuszki znakomicie dopingujący swój zespół przez cały mecz kibice docenili włożony w to spotkanie trud i na stojąco podziękowali zawodniczkom za ich walkę.
Skazywany jeszcze przed rozpoczęciem sezonu na spadek zespół beniaminka, który po awansie do ekstraklasy nie został praktycznie wzmocniony, w przeciągu całego sezonu pokazał charakter i ogromne serce do walki. Młode zawodniczki wspierane doświadczeniem wielokrotnej reprezentantki Polski
Katarzyny Dulnik w każdym meczu walczyły z całych sił, co przysporzyło im wielu sympatyków także spośród kibiców innych zespołów. W sezonie zasadniczym zespół pokonał u siebie ŁKS Łódź, oraz na wyjeździe Azoty Meblotap Chełm. W lutym tego roku akademiczki bliskie były sprawienia niespodzianki i pokonania zespołu AZS PWSZ Sowood Gorzów Wielkopolski, któremu uległy 67:69.
Życzymy zespołowi AZS Kolegium Karkonoskie szybkiego powrotu do ekstraklasy.
AZS Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra – ŁKS Siemens AGD Łódź 67:73
(13:16, 12:12, 21:15, 14:17, po dogrywce 7:13)
Kolegium Karkonoskie AZS Jelenia Góra - Katarzyna Dulnik 25, Izabela Bogdan 16, Iwona Kaszuwara 14, Natalia Małaszewska 5, Magdalena Gawrońska 5, Dorota Wójcik 2;
Trener: Rafał Sroka
Wyróżnienie: Katarzyna Dulnik, Izabela Bogdan, Iwona Kaszuwara.
ŁKS Siemens AGD Łódź - Birute Dominauskaite 24, Monika Białogór 17, Katarina Hrickova 14, Milena Owczarek 11, Katarzyna Kenig 7.
Trener: Mirosław Trześniewski
Wyróżnienie: Birute Dominauskaite, Monika Białogór, Katarina Hrickova.
Paweł Krygier
W rozegranym w Jeleniej Górze drugim meczu, którego stawką było utrzymanie w ekstraklasie koszykarek, zespół AZS Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra przegrał z ŁKS Siemens AGD Łódź po dogrywce 67:73 (13:16, 12:12, 21:15, 14:17, dogrywka 7:13) i to zespół z Łodzi pozostanie w ekstraklasie. Przedstawiamy wypowiedzi trenerów i zawodniczek obu zespołów.
Mirosław Trześniewski (trener ŁKS Siemens Łódź)
- Myślę, że był to znów ciężki mecz dla nas, wygrany wreszcie po dogrywce. W momencie gdy wydawało się, że już będziemy odjeżdżali dziewczyny zlekceważyły przeciwniczki i doprowadziły do horroru. Ja się cieszę, że ten sezon się kończy, bo był to dla mnie szczególnie bardzo ciężki sezon, gdzie pracowałem jako prezes, trener, menedżer, nie biorąc przez cały rok pieniędzy. Wszędzie jest ciężko musimy sobie z tego zdawać sprawę ale dobrze, że są tacy ludzie jak panowie, którzy budują tutaj zespół i koszykówkę.
Rafał Sroka (trener AZS Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra)
- Przede wszystkim chciałbym podziękować panu trenerowi Mirosławowi Trześniewskiemu za bardzo czystą rywalizację. Jestem pod ogromnym wrażeniem stylu i sposobu grania ŁKS-u. Pomimo stawki tego spotkania drużyna ŁKS-u grała bardzo czystą koszykówkę bardzo finezyjną i przyjemną dla oka. Gratuluję zwycięstwa, drużyna ŁKS-u w przebiegu całej rywalizacji, tych dwóch spotkań w Jeleniej Górze była zespołem troszeczkę lepszym i bardziej doświadczonym. Zabrakło nam mądrości boiskowej i lat gry niektórych zawodniczek na parkietach ekstraklasy. Większość dziewcząt, poza Kasią Dulnik są to dziewczęta które jeden sezon grały w ekstraklasie, Magda Gawrońska jest wyjątkiem, bo grała trochę dłużej. Zespół jest młody, walczył na miarę swoich możliwości. Na podsumowanie tego sezonu jeszcze przyjdzie czas. Chciałbym podziękować wszystkim zawodniczkom za to, że włożyły całe swoje serce w walkę w tym sezonie a także wszystkim kibicom, wszystkim ludziom, którzy byli życzliwi i oddani tej drużynie, którzy się z nami bardzo utożsamiali. Mam nadzieję, że Ci ludzie będą dalej z nami bez względu na to co się będzie dalej działo, a wierzę, że będzie szło w bardzo dobrym kierunku i tego bym sobie życzył. Wszystkim bardzo serdecznie dziękuję.
Birute Dominauskaite (ŁKS Siemens Łódź)
- Bardzo cieszę się, że wygraliśmy i wystarczyły te dwa mecze, bo z tym właśnie zespołem grało nam się najciężej i najgorzej w całej lidze. Zespół ten wyraźnie nam nie leży, szkoda, że zakończyliśmy ten sezon tak a nie inaczej ale tak to już czasem bywa.
Magdalena Gawrońska (AZS Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra)
- Gratuluję bardzo serdecznie zespołowi ŁKS-u, że utrzymał się w lidze. Szkoda byłoby takiego zespołu z tradycjami, który musiałby grać w pierwszych ligach, które w tym sezonie według mnie wyglądały bardzo śmiesznie. Dwa ważne mecze przegrałyśmy u siebie, mało zabrakło ale zawsze te kilka punktów zdobyłyśmy i skończyłyśmy ligę
Eugeniusz Sroka (II trener AZS Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra)
- Ten zespół był najmłodszym zespołem w lidze, poza Kasią Dulnik, większość zawodniczek nie miało szans ogrania się nawet na poziomie pierwszej ligi. Iza Bogdan przyszła z drugoligowej Korony Kraków, Dorota Arodź przyszła z drugoligowego MOS-u Bytom, pozostałe dziewczyny na poziomie pierwszej ligi grały różnie, mnie i więcej ale na poziomie ekstraklasy grała tylko Magda Gawrońska ale w bardzo epizodyczny sposób jako zmienniczka Beaty Krupskiej. Ja chciałbym zwrócić uwagę na pewien hart ducha. Wczoraj wystąpiła na własną odpowiedzialność Małgosia Myćka, która miała bardzo poważną kontuzję i tylko to, że pan trener Trześniewski postawił strefę musieliśmy skorzystać z zawodnika rzucającego i Gosia Myćka mimo praktycznie zakazu lekarza weszła na boisko. Magda Gawrońska jest po dwóch ciężkich kontuzjach w tym sezonie. Po kontuzjach jest jeszcze kilka innych zawodniczek i tu jest problem, że jest to młody zespół niedoświadczony w ciężkich bojach i kontuzje gdzieś tu występują tak jak dziś w przypadku Kasi Smajdy jest poważna kontuzja kolana. Jesteśmy klubem, który co do złotówki rozliczył się ze wszystkimi zawodniczkami. Tak to robimy, bo rozumiemy sport jako sport czysty.
Arkadiusz Rzepka (menedżer AZS Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra)
- Ja chciałbym na ręce Magdy Gawrońskiej złożyć serdeczne podziękowania całemu zespołowi a także trenerom, władzom miasta, panu posłowi Szmajdzińskiemu, za to że w ogóle możemy grać w koszykówkę w tym mieście na poziomie pierwszej ligi czy ekstraklasy. Budżet klubu jest na poziomie trzykrotnie niższego niż najniższy budżet w ekstraklasie zespołu z Gorzowa. Uważam, że zespół zrobił bardzo dużo i mam nadzieję, że zrobimy wszystko aby w przyszłym roku do ekstraklasy powrócić.
(źródło:
www.sportowefakty.pl )
A
TUTAJ fotki z niedzielnego pojedynku.