Uważam Seven, że delikatnie mówiąc ZDECYDOWANIE przesadzasz... Nie mam pojęcia skąd się wzięła u Ciebie teoria "Mocarnej Osy", która wszystko musi wygrać

Osanki są dobre, ale nie przesadzajmy... są zespołem podobnej klasy, co Gorzów... a na parkiecie rywalek to właśnie AZSiaczki uznałbym za faworytki... zresztą dowiodła tego też porażka Osanek w Gorzowie podczas finałów juniorek starszych. Liczenie na to, że wymęczony zespół, grający w wąskim składzie.. w meczu dla nich już o nic.. pokona druzynę o podobnej sile, na dodatek gospodyń, dla których jest to mecz o być albo nie być to... tak szczerze... liczenie trochę na CUD. Przypomina mi się w tym miejscu reakcja Pazdziocha, którą tak ostro "jedziesz" tu na forum po porażce Gdyni z Gorzowem... od razu po tym meczu pisała, że nie ma co mieć DO KOGOŚ pretensji, że nie zagrał dla nich, ale one SAME mogły wygrać wcześniej na przykład z Gorzowem. Ty też miałeś dwie szanse... nie wykorzystałeś ich... Jak ktoś tu już napisał - UMIESZ LICZYĆ, LICZ NA SIEBIE. Możesz być zawiedziony, że inne wyniki nie były po Twojej myśli, ale akurat w pojedynku Osanek z Gorzowem w takiej sytuacji, jaka się wytworzyła myślę, że 95% stojących z boku kibiców (i nie tylko) postawiłoby na Gorzów... i cudu nie było.
Pozdrowionka