Reprezentacja Polski w drugim spotkaniu z USA nie zafundowała kibicom takiego horroru jak dzień wcześniej. Biało-czerwoni pewnie pokonali ekipę Stanów Zjednoczonych 3:0.
Spotkanie z USA reprezentacja Polski zaczęła w nieco zmienionym składzie. Uraz Mariusza Wlazłego, którego doznał pod koniec wczorajszego meczu, okazał się na tyle poważny, że wykluczył go z gry. Zastąpił go Grzegorz Szymański. Również trener Hugh McCutcheon zdecydował się na zmiany. Za Toma Hoffa wstawił do składu Phillipa Eathertona, a za Davida McKienziego od początku zagrał Clayton Stanley.
I to właśnie ten zawodnik silną zagrywką dał Amerykanom na początku spotkania prowadzenie 2:0. Jednak tą drobną stratę udało nam się szybko odrobić dzięki sprytnym serwom Sebastiana Świderskiego. Kolejny serw, bardzo szęśliwy, w wykonaniu Pawła Zagumnego spadł tuż za siatkę po stronie zdezorientowanych Amerykanów i dał nam prowadzenie 8:6. Kiedy Świderski na pojedynczym bloku zatrzymał Stanley'a prowadziliśmy już 12:9, jednak kilka nieudanych ataków Murka i nieskutecznego Szymańskiego sprawiły, że goście doprowadzili do stanu 15:15.
Cóż z tego, skoro w końcówce seta najpierw Donald Suxho przełożył ręką na naszą stronę, a kilka chwil później James Polster uderzył w aut i było już 23:20. Utrzymaliśmy przewagę do końca seta i wygraliśmy 25:22. Niepokoiła tylko postawa Szymańskiego, który nie skończył ani jednego ataku.
W drugim secie Polacy rozpoczęli już znacznie lepiej. To my prowadziliśmy 2:0, potem, gdy silna zagrywka Kadziewicza spowodowała błąd Donalda Suxho w rozegraniu, było już 5:2. Amerykanie zdołali odrobić część strat, ale ich gra poprawiła się tylko na chwilę. Od stanu 5:4 zdobyliśmy pięć kolejnych punktów.
Trener Hugh McCutcheon próbował ratować się zmianiami. Przeciętnie spisującego się Stanley'a zmienił Dave McKienzie, ale "na wejście" zepsuł atak dając nam jedenasty punkt. Gdy Amerykanie po raz kolejny złapali w tym meczu na bloku Szymańskiego trener Lozano zdecydował się go zmienić i na boisko wszedł Piotr Gruszka. Co prawda zawodnik Skry Bełchatów praktycznie nie dostawał piłek od Zagumnego, ale i bez jego punktów nasza przewaga rosła. Przy drugiej przerwie technicznej wynosiła sześć punktów (16:10). Wówczas za Williama Priddy'ego, który popełniał dużo błędów, wszedł Gabriel Gardener.
W końcowych momentach seta jeszcze dobra zagrywka Gruszki odrzuciła od siatki Amerykanów i w konsekwencji Polster uderzył w aut. Było wówczas 21:14 dla biało-czerwonych. Set również zakończył się błędem Amerykanów - autowa zagrywka Gardenera dała nam zwycięstwo 25:19.
W sobotnim spotkaniu z USA 10-minutowa przerwa bardzo pomogła naszemu zespołowi. Teraz istniała obawa, że pomoże Amerykanom. Istotnie - zawodnicy trenera McCutcheona grali nieco żwawiej i robili mniej błędów.
W naszym zespole na boisko powrócił Grzegorz Szymański i prezentował się już o wiele lepiej, niż we wcześniejszej części gry. To on zdobył punkt, który dał nam prowadzenie 3:2. Chwilę później Amerykanie po raz trzeci w tym meczu dotknęli siatki i nasza przewaga wzrosła do dwóch punktów. Niestety moment dekoncentracji sprawił, że silnie zagrywający James Polster sprawił naszym przyjmującym sporo kłopotów i wyprowadził swój zespół na prowadzenie 7:6. W następnych fragmentach mecz był "szarpany" - a to Sebastian Świderski skończył dwie kontry i było 10:9 dla biało-czerwonych, a to trzy punkty z rzędu zdobyli goście i było 12:10 dla nich.
Przy drugiej przerwie technicznej to my wygrywaliśmy jednak 16:15, a zaraz po niej błąd popełnił słabo grający rozgrywający Amerykanów Donald Suxho. Zawodnicy z USA zaraz potem zdołali raz jeszcze odrobić stary, ale świetny serwis Szymańskiego znów dał nam dwupunktowe prowadzenie 21:19.
Szkoleniowiec ekipy Stanów Zjednoczonych w końcówce próbował ratować się wprowadzając na zagrywkę Stanley'a, ale ten na nasze szczęście posłał piłkę w aut. Wtedy było już prawie pewne, że w tym meczu to my zwyciężymy. Tak też się stało - meczbola mocnym atakiej z krótkiej skończył Daniel Pliński, wygraliśmy 25:23 i cały mecz 3:0.
13.06.2006, Katowice
Polska - USA 3:0 (25:22, 25:19, 25:23)
Składy: Paweł Zagumny 2, Sebastian Świderski 16, Daniel Pliński 11, Łukasz Kadziewicz 5, Grzegorz Szymański 6, Dawid Murek 13, Krzysztof Ignaczak (L) oraz Piotr Gruszka. Trener: Raul Lozano.
USA: Donald Suxho 2, James Polster 9, Ryan Millar 6, Phillip Eatherton 6, William Priddy 6, Clayton Stanley 5, Richard Lambourne (L) oraz David McKienzie 5, Gabriel Gardener 5. Trener: Hugh McCutcheon.
Punkty
Polska USA
48 Atak 36
2 Blok 6
3 Serwis 2
22 Błąd rywala 20
Najlepsi w ataku:
Polska________________________USA
Sebastian Świderski 14/20____Phillip Eatherton 6/13
Dawid Murek 12/23__________James Polster 6/13
Daniel Pliński 11/14__________William Priddy 6/12
Najlepsi w bloku:
Łukasz Kadziewicz 1/14______Ryan Millar 3/15
Sebastian Świderski 1/3______James Polster 2/6
__________________________Donald Suxho 1/7
Najlepsi w zagrywce:
Paweł Zagumny 1/16________James Polster 1/11
Sebastian Świderski 1/14_____Clayton Stanley 1/7
Dawid Murek 1/9
wp.pl
-------------------------------------------------------------------------------------
Najlepsi w zagrywce:
Paweł Zagumny 1/16
Grzegorz Szymański 6pkt...
tak na marginesie to bardzo się cieszę że Wlazły został u nas na kolejny sezon (Skra Bełchatów)




