wp.pl 21:55
(fot. FIVB)
Reprezentantki Polski przegrały z Włoszkami 0:3 w swoim pierwszym spotkaniu Grand Prix siatkarek rozgrywanego w Bydgoszczy. Po dobrym początku spotkania potem było już tylko gorzej...
Pierwsze cztery akcje meczu to trzy zespuste zagrywki siatarek Polski i Włoch. Przy prowadzeniu Italii 5:3 na zagrywkę weszła Małgorzata Glinka i trudnymi technicznymi serwami sprawiła rywalkom wiele kłopotów. Dość powiedzieć, że przy jej zagrywkach nasza zawodniczyki zdobyły osiem punktów z rzędu. Włoszki obok kłopotów w przyjęciu nie kończyły ataków, a nasze siatkarski dobrze spisywały się w obronie. Przy drugiej przerwie technicznej prowadziły 16:8.
Potem jednak siatkarski trenera Marco Bonitty zaczęły odrabiać straty, co w połączeniu z naszą niemocą w ataku pozwoliło im wyrównać na 21:21. W końcówce sytuacja nie zmieniła się na korzyść Polek. Atak Togut dał Włoszkom prowadzenie 24:22, a chwilę później błąd Izabeli Bełcik sprawił, że zawodniczki z Italii wygrały 25:23.
W drugiej partii już od początku gra toczyła się pod dyktando Włoszek. Szybko wyszły one na prowadzenie 6:3, przy pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:6. Dzięki blokowi Joanny Mirek na Elisie Togut wyrównaliśmy na 9:9, potem Włoszki znów odskoczyły, ale autowy atak Togut sprawił, że ponownie był remis (12:12). Niestety, wówczas nasze zawodniczki zupełnie straciły koncept. Błędy popełniała Izabela Bełcik, Mirek i Natalia Bamber, która zmieniła Małgorzatę Glinkę, raz po raz nadziewały się na włoski blok.
W środkowej cześci seta rywalki Polek grały tym elementem znakomicie. W rezultacie Włoszki objęły spore prowadzenie (19:13) i spokojnie utrzymały je do samego końca. Biało-czerwonym brakowało szybkości i skuteczności w ataku już do końca, przegrały 25:18.
Również trzecią i jak się okazało ostatnią partię Polki zaczęły źle. Po kilku akcjach przegrywały 1:4, potem 4:8. Przewaga Włoszek z upływem czasu rosła. Nasze zawodniczki miały kłopoty ze skończeniem ataku, do tego niedokładnie przyjmowały.
Siatkarki trenera Bonitty prowadziły 16:10, ale po drugiej przerwie technicznej przebudziła się Glinka, która atakami z drugiej linii zdobyła kilka punktów i zniwelowała naszą stratę do trzech punktów (15:18). Również w ostatnich fragmentach meczu jedyną zawodniczką, która próbowała jakoś odmienić losy meczu była Glinka, niestety nie udało się jej. Reprezentantki Włoch spokojnie utrzymały prowadzenie, wygrały 25:21 i cały mecz 3:0.
Poza porażką sympatycy siatkówki w kraju otrzymali w środowy wieczór jeszcze jedną niemiłą wiadomość. Kontuzji mięśni brzucha doznała Kamila Frątczak. Przerwa w treningach i grze tej zawodniczki może potrwać dłużej.
16.08.2006, Bydgoszcz
Polska - Włochy 0:3 (23:25, 18:25, 21:25)
Składy
Polska: Izabela Bełcik 3, Katarzyna Skowrońska-Dolata 10, Małgorzata Glinka-Mogentale 10, Joanna Mirek 8, Milena Rosner 9, Maria Liktoras 5, Mariola Zenik (L) oraz Anna Podolec, Sylwia Pycia, Natalia Bamver, Katarzyna Skorupa. Trener: Andrzej Niemczyk.
Włochy: Eleonora Lo Bianco 2, Simona Rinieri-Dennis 9, Elisa Togut 11, Sara Anzanello 10, Valentina Fiorin 15, Martina Guiggi 12, Monica De Gennaro (L) oraz Nadia Centoni. Trener: Marco Bonitta.
Punkty
Polska Włochy
37 Atak 44
6 Blok 14
2 Serwis 1
17 Błąd rywalek 16








