Nie no qrde myślę , ze opiszemy to w Forza Wisła
Co słychać w Lotosie?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
Tak to prawda . Wy mysliscie ze czemu przyjechala Canty i Skera a za chwilę reszta?? po to by trenowac?? NIE. zaszokowane informacja z Gdyni bedą rozmawiac o ewentualnych renegocjacjach kontraktów jak równiez o rozwiązaniu umów, gdyz oceniaja ze ni stac ich na walkę z tak wzmocnionym Lotosem.
Nie no qrde myślę , ze opiszemy to w Forza Wisła
))
Nie no qrde myślę , ze opiszemy to w Forza Wisła


WislaLive.pl
ann pisze:Przeciwniczki koszykarek Lotosu, a szczególnie mistrzynie Polski z Wisły Kraków są w szoku.
ciekawe czy już się wszyscy otrząsnęli z szoku?![]()
Jezus, ja osobiście myślę, że to nie tylko mu w Krakowie nie możemy się otrząsnąć po tej wiadomości, ale i wszystkie inne drużyny PLKK
"... Każda porażka jest nawozem sukcesu ..."
-
zawodniczka
- Żak
- Posty: 323
- Rejestracja: 26 lutego 2006, 15:27
- Lokalizacja: Z Nowej Wsi:P
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Tytuł musi wrócić do Gdyni
Ostatnie transfery (Ruth Riley, Merike Anderson) wyraźnie poprawiły notowania koszykarek Lotosu przed sezonem.
Czy drużyna na sezon 2006/07 została już całkowicie skompletowana? - zapytaliśmy trenera Krzysztofa Koziorowicza.
- Tak. Nie planujemy kolejnych transferów.
Kiedy zagraniczne zawodniczki przyjadą do Gdyni?
- Irina Riuszina i Merike Anderson już są. Dziś mają dojechać Monika Veselovsky i Ana Joković. Amerykanek Tan White i Tamiki Whitmore spodziewamy się w przyszłym tygodniu. Ruth Riley gotowa jest przyjechać w terminie wyznaczonym przez nas. Przewidywana jest do gry przede wszystkim w lidze polskiej, a w Eurolidze będzie rotowana z pozostałą dwójką swoich rodaczek.
Obecność trzech Amerykanek w drużynie to ewenement jak na polskie warunki.
W rozgrywkach Euroligi mogą grać dwie zawodniczki spoza Europy, a w lidze polskiej trzy. Postanowiliśmy wykorzystać regulaminową możliwość wystawienia trzech Amerykanek w rozgrywkach o mistrzostwo Polski.
Widać z tego, że priorytetem będzie w tym sezonie odzyskanie mistrzowskiego tytułu.
- Niewątpliwie tak, choć nie zamierzamy rezygnować z walki o jak najlepsze wyniki w Eurolidze.
W tym towarzystwie reprezentantkom Polski ciężko będzie z bardziej doświadczonymi koszykarkami zagranicznymi rywalizować o miejsce w zespole.
- Bez obaw. Paulina Pawlak, Ewelina Kobryn i Magdalena Leciejewska otrzymają szansę gry w wystarczająco długim wymiarze i na pewno dobrze ją wykorzystają. W przeszłości nieraz już udowodniały, że potrafią dobrze grać w koszykówkę.
Kiedy przystąpi pan z zespołem do pierwszych gier kontrolnych?
- W piątek w Gdyni odbędzie się pierwszy turniej, w którym oprócz nas, wystąpi litewska drużyna z Marianpolu oraz AZS PWSZ Gorzów i AZS Toruń. W przyszłym tygodniu pojedziemy na turniej do Gorzowa, w którym jednym z uczestników będzie drużyna z Chin.
Przygotowania będą odbywały się metodą startową?
- Takie rozwiązanie wymusza kalendarz. Większość zawodniczek naszej drużyna przeszła cały cykl przygotowawczy w swoich narodowych reprezentacjach, a te które były w Gdyni przygotowywały się na miejscu.
(Adam Suska)
(źródło: www.naszemiasto.pl / Dziennik Bałtycki)
Ostatnie transfery (Ruth Riley, Merike Anderson) wyraźnie poprawiły notowania koszykarek Lotosu przed sezonem.
Czy drużyna na sezon 2006/07 została już całkowicie skompletowana? - zapytaliśmy trenera Krzysztofa Koziorowicza.
- Tak. Nie planujemy kolejnych transferów.
Kiedy zagraniczne zawodniczki przyjadą do Gdyni?
- Irina Riuszina i Merike Anderson już są. Dziś mają dojechać Monika Veselovsky i Ana Joković. Amerykanek Tan White i Tamiki Whitmore spodziewamy się w przyszłym tygodniu. Ruth Riley gotowa jest przyjechać w terminie wyznaczonym przez nas. Przewidywana jest do gry przede wszystkim w lidze polskiej, a w Eurolidze będzie rotowana z pozostałą dwójką swoich rodaczek.
Obecność trzech Amerykanek w drużynie to ewenement jak na polskie warunki.
W rozgrywkach Euroligi mogą grać dwie zawodniczki spoza Europy, a w lidze polskiej trzy. Postanowiliśmy wykorzystać regulaminową możliwość wystawienia trzech Amerykanek w rozgrywkach o mistrzostwo Polski.
Widać z tego, że priorytetem będzie w tym sezonie odzyskanie mistrzowskiego tytułu.
- Niewątpliwie tak, choć nie zamierzamy rezygnować z walki o jak najlepsze wyniki w Eurolidze.
W tym towarzystwie reprezentantkom Polski ciężko będzie z bardziej doświadczonymi koszykarkami zagranicznymi rywalizować o miejsce w zespole.
- Bez obaw. Paulina Pawlak, Ewelina Kobryn i Magdalena Leciejewska otrzymają szansę gry w wystarczająco długim wymiarze i na pewno dobrze ją wykorzystają. W przeszłości nieraz już udowodniały, że potrafią dobrze grać w koszykówkę.
Kiedy przystąpi pan z zespołem do pierwszych gier kontrolnych?
- W piątek w Gdyni odbędzie się pierwszy turniej, w którym oprócz nas, wystąpi litewska drużyna z Marianpolu oraz AZS PWSZ Gorzów i AZS Toruń. W przyszłym tygodniu pojedziemy na turniej do Gorzowa, w którym jednym z uczestników będzie drużyna z Chin.
Przygotowania będą odbywały się metodą startową?
- Takie rozwiązanie wymusza kalendarz. Większość zawodniczek naszej drużyna przeszła cały cykl przygotowawczy w swoich narodowych reprezentacjach, a te które były w Gdyni przygotowywały się na miejscu.
(Adam Suska)
(źródło: www.naszemiasto.pl / Dziennik Bałtycki)
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Czyli jednak Lotos pozystakał 3-cia Amerykanke w praktyce na 2 mecze w sezonie zasadniczym i na najprawdopodobniej finał ligi :O Jako kibic Wisły czuje sie tym faktem wzruszony i zaszczycony
Dla mnie jest to wywalanie sporej kasy w bloto, ale coz, nie moj cyrk..
Dla mnie jest to wywalanie sporej kasy w bloto, ale coz, nie moj cyrk..
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Kto to
czepiam się
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
KIBIC pisze:
Kto to![]()
![]()
czepiam się
radosna twórczość pana Suski
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
ann pisze:KIBIC pisze:
Kto to![]()
![]()
czepiam się
radosna twórczość pana Suski. jak usłyszła, tak napisał
nie o to mi chodzi , że są błędy każdemu się zdaża ale.....
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Ocena nowych zawodniczek Lotosu Gdynia
Trzy nowe koszykarki Lotosu zagrały w weekendowym turnieju całkiem dobrze. Świadczy to o ich klasie czy słabości rywalek?
W Lotosie zagrały Serbki Monika Veselovski i Ana Joković oraz Estonka Merike Anderson. Ta trzecia miała być z nich najsłabsza i była, ale okazało się, że mimo wszystko będzie wzmocnieniem zespołu. Anderson, podobnie jak inne nowe koszykarki, nie ma jeszcze własnej koszulki i w turnieju o Puchar Prezydenta Gdyni grała jako Karolina Janyga i Katerina Krizova. Po pierwszych meczach już widać, że od każdej z nich jest zdecydowanie lepsza.
Anderson, która nigdy nie grała w Eurolidze, na pewno nie będzie decydowała o obliczu zespołu, ale nie będzie go też osłabiać. Widać, że potrafi rzucać, choć trzeba przyznać, że rywalki broniły słabo i najczęściej trafiała z łatwych pozycji. Udowodniła jednak, że jest waleczna, potrafi nawet wyrwać piłkę z rąk dużo silniejszym rywalkom. - Jest także znakomicie przygotowana motorycznie. Jeszcze kilka rzeczy w obronie musi poprawić, ale debiut miała udany - komplementował nową zawodniczkę trener Lotosu Krzysztof Koziorowicz.
Dużo lepszą koszykarką od 24-letniej Estonki jest Monika Veselovski, ale o jej atutach gdyńscy kibice doskonale wiedzą. Serbka, która po sezonie przerwy wraca do Gdyni wydaje się jeszcze bardziej dynamiczna. Jej sztandarowe zagrania, czyli dynamiczna wejścia pod kosz, nadal rozbijają obronę rywalek. Nadal jest twarda, w niedzielę grała z widocznym rozcięciem na nosie, ale nic sobie z tego nie robiła. Walczyła tak, jak za dawnych lat.
- Zdecydowanie łatwiej było jej zaaklimatyzować się w zespole. Część dziewczyn zna, miasto i klub też. Dlatego łatwo się wkomponowała - mówi Koziorowicz.
Najmocniejszym punktem wydaje się jednak rodaczka Veselovski Ana Joković. Skrzydłowa reprezentacji Serbii grała tylko w dwóch sobotnich meczach, bo po bolesnym upadku podczas spotkania z AZS Gorzów doznała wstrząśnienia mózgu. - Na szczęście nie jest duże, a poza tym wstrząśnienie to nie wstrząs. Za kilka dni powinna zacząć trenować - uspokaja dyrektor Lotosu Marcin Kicior.
Przez dwa spotkania Joković zdążyła jednak udowodnić, że jest koszykarką europejskiej klasy. Potrafi seryjnie zdobywać punkty z silnymi rywalami, ale nie robi tego na siłę. Nie musi nikomu udowadniać, że umie dużo i doskonale widać to podczas gry. Zdaje sobie sprawę z potrzeb zespołu i gra dla jego dobra, a nie własnych statystyk. Często obie sprawy się pokrywają, a wtedy Lotos zyskuje na tym sporo.
Anderson, Veselovski i Joković są jednak "drugim garniturem" tegorocznych wzmocnień Lotosu, jakkolwiek brutalnie by to nie brzmiało. Amerykanki Ruth Riley, Tan White i Tamika Whitmore to jednak inna liga i to one mają prowadzić grę gdynianek. Jeśli nie rozczarują, będzie można być pewnym, że w tym sezonie wicemistrzynie Polski będą dużo silniejszym zespołem niż w poprzednim roku.
Bibrzycka jednak nie wraca
Turniej o Puchar Prezydenta Gdyni oglądała była zawodniczka Lotosu Agnieszka Bibrzycka. Gdy w meczu z wicemistrzyniami Litwy Arvi Marjampol gdynianki do przerwy przegrywały 37:45, "Biba" udała się w stronę szatni Lotosu. Zniknęła w drzwiach i część kibiców zaczęła podejrzewać, że zaraz przebierze się w żółty strój i pomoże Lotosowi. Po chwili Bibrzycka wyszła jednak "w cywilu", a gdynianki poradziły sobie bez niej. Muszą się do tego przyzwyczaić, choć łatwo nie będzie.
(Michał Sielski)
(źródło: www.gazeta.pl - Trójmiasto)
Trzy nowe koszykarki Lotosu zagrały w weekendowym turnieju całkiem dobrze. Świadczy to o ich klasie czy słabości rywalek?
W Lotosie zagrały Serbki Monika Veselovski i Ana Joković oraz Estonka Merike Anderson. Ta trzecia miała być z nich najsłabsza i była, ale okazało się, że mimo wszystko będzie wzmocnieniem zespołu. Anderson, podobnie jak inne nowe koszykarki, nie ma jeszcze własnej koszulki i w turnieju o Puchar Prezydenta Gdyni grała jako Karolina Janyga i Katerina Krizova. Po pierwszych meczach już widać, że od każdej z nich jest zdecydowanie lepsza.
Anderson, która nigdy nie grała w Eurolidze, na pewno nie będzie decydowała o obliczu zespołu, ale nie będzie go też osłabiać. Widać, że potrafi rzucać, choć trzeba przyznać, że rywalki broniły słabo i najczęściej trafiała z łatwych pozycji. Udowodniła jednak, że jest waleczna, potrafi nawet wyrwać piłkę z rąk dużo silniejszym rywalkom. - Jest także znakomicie przygotowana motorycznie. Jeszcze kilka rzeczy w obronie musi poprawić, ale debiut miała udany - komplementował nową zawodniczkę trener Lotosu Krzysztof Koziorowicz.
Dużo lepszą koszykarką od 24-letniej Estonki jest Monika Veselovski, ale o jej atutach gdyńscy kibice doskonale wiedzą. Serbka, która po sezonie przerwy wraca do Gdyni wydaje się jeszcze bardziej dynamiczna. Jej sztandarowe zagrania, czyli dynamiczna wejścia pod kosz, nadal rozbijają obronę rywalek. Nadal jest twarda, w niedzielę grała z widocznym rozcięciem na nosie, ale nic sobie z tego nie robiła. Walczyła tak, jak za dawnych lat.
- Zdecydowanie łatwiej było jej zaaklimatyzować się w zespole. Część dziewczyn zna, miasto i klub też. Dlatego łatwo się wkomponowała - mówi Koziorowicz.
Najmocniejszym punktem wydaje się jednak rodaczka Veselovski Ana Joković. Skrzydłowa reprezentacji Serbii grała tylko w dwóch sobotnich meczach, bo po bolesnym upadku podczas spotkania z AZS Gorzów doznała wstrząśnienia mózgu. - Na szczęście nie jest duże, a poza tym wstrząśnienie to nie wstrząs. Za kilka dni powinna zacząć trenować - uspokaja dyrektor Lotosu Marcin Kicior.
Przez dwa spotkania Joković zdążyła jednak udowodnić, że jest koszykarką europejskiej klasy. Potrafi seryjnie zdobywać punkty z silnymi rywalami, ale nie robi tego na siłę. Nie musi nikomu udowadniać, że umie dużo i doskonale widać to podczas gry. Zdaje sobie sprawę z potrzeb zespołu i gra dla jego dobra, a nie własnych statystyk. Często obie sprawy się pokrywają, a wtedy Lotos zyskuje na tym sporo.
Anderson, Veselovski i Joković są jednak "drugim garniturem" tegorocznych wzmocnień Lotosu, jakkolwiek brutalnie by to nie brzmiało. Amerykanki Ruth Riley, Tan White i Tamika Whitmore to jednak inna liga i to one mają prowadzić grę gdynianek. Jeśli nie rozczarują, będzie można być pewnym, że w tym sezonie wicemistrzynie Polski będą dużo silniejszym zespołem niż w poprzednim roku.
Bibrzycka jednak nie wraca
Turniej o Puchar Prezydenta Gdyni oglądała była zawodniczka Lotosu Agnieszka Bibrzycka. Gdy w meczu z wicemistrzyniami Litwy Arvi Marjampol gdynianki do przerwy przegrywały 37:45, "Biba" udała się w stronę szatni Lotosu. Zniknęła w drzwiach i część kibiców zaczęła podejrzewać, że zaraz przebierze się w żółty strój i pomoże Lotosowi. Po chwili Bibrzycka wyszła jednak "w cywilu", a gdynianki poradziły sobie bez niej. Muszą się do tego przyzwyczaić, choć łatwo nie będzie.
(Michał Sielski)
(źródło: www.gazeta.pl - Trójmiasto)
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Przyjechała po tytuł
Pechowo wystartowała w Lotosie Ana Jokovic. W drugim meczu w turnieju o puchar prezydenta Gdyni z AZS PWSZ Gorzów Serbka upadła na parkiet tak nieszczęśliwie, że uderzyła głową w podłogę i doznała wstrząśnienia mózgu. Wcześniej zdążyliśmy z nią odbyć krótką rozmowę.
Jak ci się grało w pierwszym spotkaniu w Lotosie?
- Dobrze, zważywszy na to, że po przyjeździe do Gdyni odbyłam z zespołem tylko jeden trening. Brakowało mi jeszcze zrozumienia z pozostałymi zawodniczkami.
Co chciałabyś osiągnąć ze swoją nową drużyną?
- Powiedziano mi, że najważniejsze będzie odzyskanie przez Lotos mistrzostwa Polski. Mam nadzieję, że pomogę w osiągnięciu tego celu.
Na twoim kolanie widać dużą bliznę.
- To stara rana po operacji sprzed siedmiu lat. Teraz z moim kolanem wszystko jest w porządku.
Jaki sposób gry najbardziej ci odpowiada?
- Lubię szybką koszykówkę, opartą na agresywnej grze w obronie z kryciem jeden na jeden.
Słyszałem, że dysponujesz dobrym rzutem "za trzy", choć akurat w debiucie tego nie pokazałaś?
- Grałam dzisiaj pod koszem na pozycji silnej skrzydłowej. Częściej próbuję rzutów z dystansu, kiedy trener wystawia mnie na pozycji numer trzy.
W jakich klubach grałaś dotąd?
- Zaczynałam w Red Star Belgrad i z tym klubem czuję się najbardziej związana. Później grałam w Budnosti Podgorca, Miszkolcu i Ramat Hasharon. Z tymi klubami zdobyłam cztery mistrzowskie tytuły i pięć krajowych pucharów. Teraz będę zagram dla Lotosu i liczę na udany start w Eurolidze.
Adam Suska
(źródło: www.NaszeMiasto.pl )
Pechowo wystartowała w Lotosie Ana Jokovic. W drugim meczu w turnieju o puchar prezydenta Gdyni z AZS PWSZ Gorzów Serbka upadła na parkiet tak nieszczęśliwie, że uderzyła głową w podłogę i doznała wstrząśnienia mózgu. Wcześniej zdążyliśmy z nią odbyć krótką rozmowę.
Jak ci się grało w pierwszym spotkaniu w Lotosie?
- Dobrze, zważywszy na to, że po przyjeździe do Gdyni odbyłam z zespołem tylko jeden trening. Brakowało mi jeszcze zrozumienia z pozostałymi zawodniczkami.
Co chciałabyś osiągnąć ze swoją nową drużyną?
- Powiedziano mi, że najważniejsze będzie odzyskanie przez Lotos mistrzostwa Polski. Mam nadzieję, że pomogę w osiągnięciu tego celu.
Na twoim kolanie widać dużą bliznę.
- To stara rana po operacji sprzed siedmiu lat. Teraz z moim kolanem wszystko jest w porządku.
Jaki sposób gry najbardziej ci odpowiada?
- Lubię szybką koszykówkę, opartą na agresywnej grze w obronie z kryciem jeden na jeden.
Słyszałem, że dysponujesz dobrym rzutem "za trzy", choć akurat w debiucie tego nie pokazałaś?
- Grałam dzisiaj pod koszem na pozycji silnej skrzydłowej. Częściej próbuję rzutów z dystansu, kiedy trener wystawia mnie na pozycji numer trzy.
W jakich klubach grałaś dotąd?
- Zaczynałam w Red Star Belgrad i z tym klubem czuję się najbardziej związana. Później grałam w Budnosti Podgorca, Miszkolcu i Ramat Hasharon. Z tymi klubami zdobyłam cztery mistrzowskie tytuły i pięć krajowych pucharów. Teraz będę zagram dla Lotosu i liczę na udany start w Eurolidze.
Adam Suska
(źródło: www.NaszeMiasto.pl )
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Edzia pisze:Przyjechała po tytuł
Pechowo wystartowała w Lotosie Ana Jokovic. W drugim meczu w turnieju o puchar prezydenta Gdyni z AZS PWSZ Gorzów Serbka upadła na parkiet tak nieszczęśliwie, że uderzyła głową w podłogę i doznała wstrząśnienia mózgu. Wcześniej zdążyliśmy z nią odbyć krótką rozmowę.
Pozdrawiam koszykarki z Gorzowa
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 31 gości




